O zakupie 140 tys. czujek za 5 mln zł w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował na początku miesiąca. Obecnie urządzenia w całym kraju montują strażacy. Ci wskazują jednak, że urządzenia są wadliwe.

- „Nie aktywują się. Strażacy próbują je aktywować po zamontowaniu i nie działają. Nawet próbują coś podpalić i zadymić, ale one po prostu się nie aktywują. Strażacy informują mnie, że na pięć czujek dymu działa jedna. Pisze się o tym już na różnych forach”

- powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl gen. Andrzej Bartkowiak.

Były szef Państwowej Straży Pożarnej podkreśla, że „strażacy się boją, bo przecież jeżdżą i montują te czujki. A jeśli coś się stanie, ktoś zginie, to przecież oni to zamontowali i nie działa”.

- „Kiedy o tym usłyszałem, to aż mnie zatkało. Sprawdzałem te informacje dłuższą chwilę, bo nie chciałem robić zamieszania”

- przyznał.