Informując, że Polska na razie nie dołączy do Rady Pokoju powołanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa, premier Donald Tusk raczył stwierdzić, że „jeśli pan prezydent jako świadek zdecyduje się uczestniczyć w spotkaniu w Stanach Zjednoczonych 19 lutego, to oczywiście otrzyma od rządu pełne dossier na temat tego, jak postępować”. Goszcząc na antenie Polsat News prezydenta Karola Nawrockiego, red. Bogdan Rymanowski zauważył później, że premier zgodził się, by prezydent udał się na inaugurację Rady Pokoju w charakterze obserwatora.

- „Ale premier nie będzie mówił, gdzie mam latać. Panie redaktorze, w ogóle co to są za słowa? Pan premier może swojemu synowi powiedzieć, gdzie może lecieć, czy swoim wnuczkom. Premier nie będzie mówił prezydentowi Polski, gdzie może lecieć. Ja mogę lecieć, gdzie chce”

- odpowiedział prezydent.

Te słowa głowy państwa przewodniczący Koalicji Obywatelskiej postanowił wykorzystać do kuriozalnego ataku insynuując, że prezydent… zaatakował jego wnuczki.

- „Panie Prezydencie, rozumiem strach, rozumiem nerwy, ale od moich wnuczek wara”

- napisał w mediach społecznościowych.

W ten sposób wywołał kolejną falę hejtu skierowaną przez swoich sympatyków w prezydenta.

Do kuriozalnego wpisu Donalda Tuska odniósł się na Facebooku Dawid Wildstein przypominając, że poprzedziła go seria ataków wymierzonych przez lewicowo-liberalne media w Pierwszą Damę czy skandaliczne wystąpienie europoseł Joanny Scheuring-Wielgus.

- „Cały Tusk. Najpierw nasłał na żonę i córeczkę Nawrockiego Giertycha i farmy trolli, teraz płacze nad swoimi wnuczkami...”

- pisze Wildstein.

- „Ale też, raz jeszcze, zauważcie, jakie to jest tanie. Durne, prymitywne. Tusk naprawdę sprowadza naszą politykę do jakiegoś upiornego przedszkola. To jest już infantylizm naprawdę nie do zniesienia”

- dodaje.

Zwraca uwagę, że „cała ta awantura o atak na wnuczki to wręcz ostentacyjne kłamstwo”, bo „Nawrocki w żaden sposób nie atakował wnucząt Tuska”.

- „Tusk wie, że 99% procent jego odbiorców tego nie wie i tego nie sprawdzi. Więc kłamie i nakręca hejt”

- ocenia.

- „I tylko zastanawiam się, tak czysto po ludzku, jak marnym, zdegenerowanym trzeba być człowiekiem, żeby do takich akcji wykorzystywać własną rodzinę”

- dodaje.

Publicysta zwraca się też do osób, które polubiły wpis premiera.

- „Nie wierzę, że jesteście podłymi, cynicznymi kłamcami. Po prostu Tusk zrobił was w bambuko. Ponownie okłamał, nakręcił, wykorzystał do szerzenia fejków, zrobił z Was trybiki w machinie tępawego, populistycznego hejtu.  Więc jak to jest? Naprawdę Wam nie przeszkadza, że zrobił z Was takich idiotów i hejterów? Jesteście z tym ok?”

- pyta.