O sytuacji w Polsce prof. Karski mówił na antenie Telewizji wPolsce24 zwracając uwagę, iż „widać gołym okiem, że ceny rosną”. Ocenił, że „zaklęcia TVP w likwidacji, że na przykład koszyk świąteczny tanieje, są porównywalne do propagandy Urbanowskiej”.

- „Pewne wskaźniki gospodarcze rozwiązano po prostu zmianą prezesa GUS, który z kolei zmienił wskaźniki, według których się te parametry wylicza. To jest nawet nie zmiana, tylko po prostu oszustwo. Mamy rząd, który prowadzi do wzrostu cen, zwiększenia różnych opłat. Jednocześnie maleją nakłady na służbę zdrowia. Wzrost wynagrodzeń nie jest taki, jaki był na przykład w czasach kiedy władze sprawowało Prawo i Sprawiedliwość”

- wymieniał były eurodeputowany.

Wskazał przy tym na znaczenie ostatnich wyborów prezydenckich.

- „Polska już w zeszłym roku stała nad skrajem przepaści, gdy mógł się domknąć układ rządów zewnętrznych w stosunku do Polski. Mamy ekspozyturę rządu niemieckiego, która zarządza Polską, w celu realizacji interesów gospodarczych i politycznych Niemiec. Nie domknęło się. Polacy wystawili czerwoną kartkę dla obecnie rządzących”

- stwierdził.

Prawnik mówił również o stanie praworządności.

- „Pojawiają się już pierwsze orzeczenia, w których sądy stwierdzają, że mamy obecnie w Polsce do czynienia z kryptodyktaturą”

- zauważył.