31 grudnia w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym pokazano dramatyczne warunki na peronie w Mławie, gdzie pasażerowie musieli poruszać się w śniegu po kolana. W czasie posiedzenia sztabu kryzysowego, zwołanego w reakcji na trudne warunki pogodowe, do sprawy odniósł się sam premier.

- „Dobrze, że pan zwrócił uwagę na to, co pojawiło się w komunikatorach i na różnych platformach, czyli ten filmik z peronu w Mławie, bo ja miałem wrażenie albo nadzieję, że to jest fake, że to jest niemożliwe. Tam jest śniegu po biodra, właściwie po pas na peronie”

- mówił Donald Tusk.

Przyznał, że „aż nie chciało mu się wierzyć, że to jest możliwe, żeby cały peron w Mławie był zasypany aż po pas”.

Reakcję premiera skomentował w mediach społecznościowych europoseł PiS Michał Dworczyk.

- „Nagranie pasażerów brodzących po pas w śniegu na peronie w Mławie obiegło sieć, a premier Donald Tusk podczas sztabu kryzysowego przyznał, że miał nadzieję, iż to fejk — co tylko podkreśla skalę chaosu i oderwania rządu od rzeczywistości. Skoro obrazek zimowego paraliżu kraju trzeba było uznać za prawdziwy dopiero po fakcie, to trudno się dziwić, że ludzie czują się pozostawieni sami sobie w kryzysie”

- zauważył były szef KPRM.

Wczoraj na dworzec Mława Miasto udała się reporterka TVN24 Agata Adamek. Mimo interwencji samego premiera, okazało się, że zastana tam sytuacja zaskoczyła dziennikarkę.

- „To nie są góry, to jest Mława na Mazowszu”

- mówiła z niedowierzaniem, idąc po pokrytych śniegiem schodach.

- „Tam gdzieś pod spodem są schody, których nie widać”

- podkreśliła.

Kiedy reporterka zeszła po schodach na peron, dosłownie zapadała się w śniegu.

Dziś rano na tym samym dworcu pojawiła się inna dziennikarka TVN24, Katarzyna Gozdawa-Litwińska. Wówczas sytuacja miała być już opanowana.

- „Byliśmy bardzo ciekawi, czy po wczorajszych przeprawach Agaty się coś zmieniło. I tak, schody są odśnieżone. Mława Miasto to jest ta stacja kolejowa, na której wczoraj trudno było się przedrzeć przez śnieg i w zasadzie można by było po nim zjechać, a nie schodzić. Teraz już można suchą nogą przejść”

- powiedziała reporterka.