„Premierowi nie wypada obrażać własnych obywateli, nawet jeśli ma inne poglądy, nawet jeśli słyszy krytykę. Urząd zobowiązuje. Słowa ważą więcej niż emocje” – napisał Nadbereżny. W jego ocenie mieszkańcy Stalowej Woli mają prawo do własnej oceny polityki rządu i pamięci o decyzjach gospodarczych, które dotykały lokalny przemysł.

Prezydent miasta odniósł się także do historii Huty Stalowa Wola, wskazując na trudne doświadczenia regionu. „Ludziom Stalowej Woli nikt jednak nie wmówi, że mają ‘zakute łby’. To właśnie oni pamiętają pierwsze rządy Donalda Tuska, niespełnione obietnice, dramat zwolnień, prywatyzacji, brak perspektyw i zamówień oraz decyzje, które doprowadziły w Hucie Stalowa Wola do ograniczania produkcji, niepewności tysięcy rodzin i realnego zagrożenia dla przyszłości zakładu” – podkreślił.

W dalszej części oświadczenia Nadbereżny zaznaczył, że tożsamość miasta opiera się na pracy i odpowiedzialności: „Stalowa Wola to nie ‘zakute łby’. To ludzie pracy, odpowiedzialności i dumy. To miasto, które budowało polski przemysł i bezpieczeństwo państwa. Tu hartuje się stal i charakter”.

Na zakończenie zwrócił się bezpośrednio do premiera: „Panie Premierze Tusk, musi pan wiedzieć, że w Stalowej Woli mamy jedno ‘zakute’. Mamy zakute wartości pracy, odpowiedzialności i misji budowania bezpieczeństwa państwa. W Stalowej Woli mamy zakutą miłość do Polski i współobywateli”.