„Ukraina staje się powoli graczem globalnym i dawcą bezpieczeństwa” – podkreśla Pyffel. Jak zauważa, zmiana ta dokonuje się w momencie, gdy część opinii publicznej w Polsce nadal koncentruje się na wydarzeniach sprzed kilku lat. „To bardzo przyjemne, ale nie zmienia faktu, że to już (coraz bardziej) zamierzchła przeszłość i chyba czas przestać ją rozpamiętywać” – dodaje.

Zdaniem analityka Kijów nie tylko obronił swoją państwowość, ale zaczął aktywnie budować nową pozycję międzynarodową. „Ukraina się wybroniła i […] coraz lepiej radzi sobie w świecie rozpadających się paradygmatów poprzedniego rozdania (1989)” – zaznacza. W jego ocenie to właśnie presja ze strony Rosji przyspieszyła ten proces: „Przyciśnięta przez Moskwę nie miała innego wyjścia”.

Szczególnym symbolem tej zmiany ma być aktywność Ukrainy na Bliskim Wschodzie. Jak wskazuje Pyffel, wizyta prezydenta Wołodymyra Zełenskiego przyniosła konkretne efekty gospodarcze i militarne. „Kijów podpisał historyczne porozumienia z Arabią Saudyjską i Katarem […] zadeklarowano budowę fabryk zbrojeniowych zarówno na Ukrainie, jak i w państwach Zatoki” – wylicza.

Jednym z kluczowych atutów Ukrainy staje się doświadczenie zdobyte na polu walki. „Doświadczenie w zwalczaniu irańskich dronów (Shahed) staje się kluczowym towarem eksportowym Ukrainy” – podkreśla analityk, dodając, że ukraińscy specjaliści działają już w kilku krajach regionu. Równocześnie Kijów oferuje nowoczesne rozwiązania technologiczne, w tym „tanie i sprawdzone w boju drony przechwytujące jako alternatywę dla drogich rakiet systemu Patriot”.

W grze są również kontrakty na dostawy morskich dronów kamikadze oraz współpraca w zakresie ochrony infrastruktury energetycznej i morskiej. Państwa Zatoki mają z kolei wspierać odbudowę ukraińskiej infrastruktury, co – jak zaznacza Pyffel – może oznaczać długofalowe partnerstwo.

W jego ocenie zmiana pozycji Ukrainy będzie miała bezpośrednie konsekwencje dla regionu. „Kijów z biorcy bezpieczeństwa staje się powoli jego dawcą. I takie są fakty” – podkreśla. Jednocześnie stawia pytanie o reakcję Polski: „Jakie z tego wnioski […] wyciągnie Polska?”.

Analiza ta wpisuje się w szerszą debatę o nowym układzie sił, w którym państwa dotąd postrzegane jako peryferyjne zaczynają odgrywać coraz bardziej samodzielną i aktywną rolę na arenie międzynarodowej.