Co szczególnie istotne, po raz pierwszy dołączył do niego bezpośrednio Iran, który równocześnie odpalił rakietę balistyczną. Izraelska obrona powietrzna zdołała ją przechwycić, a atak nie spowodował ofiar śmiertelnych.
Wyższy rangą izraelski wojskowy potwierdził agencji Reuters, że to pierwszy przypadek tak ściśle skoordynowanego uderzenia Teheranu i Hezbollahu od wybuchu obecnego konfliktu. Wcześniej oba podmioty działały niezależnie — tym razem wyraźnie zsynchronizowały swoje działania - dodaje PAP.
Izrael nie pozostał bez odpowiedzi. Armia przeprowadziła naloty na cele w Libanie, a mieszkańcy Bejrutu słyszeli głośne eksplozje. Izraelskie wojsko wezwało jednocześnie wszystkich mieszkańców południa Libanu do natychmiastowej ewakuacji. Według władz w Bejrucie swoje domy opuściło już 800 tysięcy z około 6 milionów obywateli kraju.
