Do nieudanego zamachu na wiceszefa Głównego Zarządu Wywiadowczego doszło 6 lutego. Gen. Aleksiejew miał zostać kilkukrotnie postrzelony w plecy. Wojskowy trafił do szpitala.
Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow o zamach oskarżył Ukrainę, ale Kijów odrzuca te oskarżenia wskazując, że zamach mógł mieć na celu sabotowanie trwających negocjacji pokojowych.
Teraz rosyjskie media donoszą, że FSB o udział w rekrutacji zamachowca podejrzewa polskie służby specjalne.
Dotychczas w sprawie zatrzymano dwóch rosyjskich obywateli. Jeden z nich przyznał się do przeprowadzenia zamachu, a drugi do pomocy przy jego organizacji.
