03.07.20, 09:57fot. Screenshot/ Polsat News

Nitras stanie przed prokuratorem? Niewykluczone

Wczoraj poseł Sławomir Nitras zablokował drogę posłowi Sebastianowi Kalecie, udającemu się na konferencję prasową Rafała Trzaskowskiego. Zrobił to w bardzo prostacki sposób, atakując siłą posła PIS. Wiele wskazuje na to, że sprawa skończy się przed sejmową Komisją Etyki, a może nawet przed prokuraturą.

Kaleta chciał wziąć udział w konferencji prasowej organizowanej w oczyszczalni Czajka w Warszawie. Nitras skutecznie mu to uniemożliwił na siłę blokując drogę i naruszając nietykalność cielesną posła. W relacji „obiektywnego” medium jakim jest TVN sprawę przedstawiono jako przepychankę i pokazano drobny fragment, natomiast poseł Jan Sopata z PSL twierdzi, że sprawy nie zna, bo… nie ogląda TVP.

W świetle prawa zachowanie Nitrasa może przynieść zgubne skutki. Artykuł 191 par. 1 kodeksu karnego mówi, że „kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Jeśli poseł Kaleta złoży zawiadomienie, to Nitrasem zajmą się śledczy.

Poseł Jacek Świat (PIS) zaznacza, że zachowanie polityka PO było karygodne. Dodaje, że aby sprawa była rozpatrzona na komisji etyki musi dojść do formalnego zgłoszenia. Dopiero wtedy można rozpocząć formalną procedurę. Zaznacza, że „to nie pierwsze takie zachowanie posła Nitrasa, ale w momencie analizowania danego przypadku przede wszystkim liczy się konkretne działanie i słowa”.

Sprawa jest szeroko komentowana przez publicystów. Profesor Stanisław Żerko skomentował: „Jak PO nie daj Boże wróci do władzy, to ten klaun ze Szczecina będzie na przykład sekretarzem stanu w ministerstwie Kingi Gajewskiej”. Stanisław Janecki dodaje: „On ma coś nie tylko z głową, ale i z rękami”.

Patryk Słowik w „Gazecie Prawnej” pisze: „Za coś takiego to normalny człowiek może wyrok usłyszeć (…)Nie ma usprawiedliwienia dla chwytania kogoś w pasie, bo »a bo on tam nie powinien wchodzić«. Poseł Nitras nie jest stróżem w elektrowni, lecz parlamentarzystą”.

Publicysta „Rzeczpospolitej” Michał Kolanko ripostuje: „Nie mam wrażenia, że czwartek przybliżył Rafała Trzaskowskiego do prezydentury. Chyba odwrotnie”.

ks/ TVP INFO

Komentarze

MaxFiend2020.07.3 16:50
Facet bez zaproszenia i na bezczela próbował wtargnąć na zamkniętą konferencję prasową i jeszcze ma pretensje, że go powstrzymali. Sam powinien wiedzieć, że ma się tam nie pchać. Komisja etyki może Nitrasa cmoknąć :-D
pepa2020.07.3 13:34
to jest popprostu chuligan
Lucy2020.07.3 11:51
Zastanawiam sie dlaczego PIS majac wiekszosć w Sejmie nie pozbawi tego bandyty Nitrasa immunitetu???
prosty2020.07.3 10:48
Tak czy owak, Trzaskowski prezydentem będzie, także jak pozostanie Warszawy. Na miejscu PiS przygotowywałbym się na plan B, gdyby Trzaskowski wygrał (oby nie), Warszawa na krótko będzie poza PO, trzeba będzie wtedy szybko i sprawnie otworzyć szafy, żeby wszystkie trupy z ostatnich kilkunastu lat powypadały, długo drugiej takiej okazji może nie być.
Anonim2020.07.3 10:26
P. Kaleta powinie zastosować "obronę konieczną": 1.Nadepnąć piętami na stopy napastnika - mocno 2.Kopnąć piętami w golenie napastnika - mocno 3. Odwinąć się i z łokcia walnąć napastnika w głowę - mocno 4. Błyskawicznie się odwrócić i z kolana dokończyć obronę osobista
zatrzymanie obywatelskie2020.07.3 10:20
chycić Nitrasa, w kaftan bezpieczeństwa i doprowadzić do Prokuratury