„Wolałbym, aby nikt więcej na świecie nie sięgał po broń nuklearną. Mamy już dziewięć potęg nuklearnych. Faktem jest, że Francja i Wielka Brytania też są potęgami nuklearnymi, a do tego istnieje również parasol ochronny USA nad Europą. Zamierzamy wypełnić nasze zobowiązania wynikające z artykułu piątego w ramach NATO” – usiłował przekonywać w rozmowie z „Faktem” były specjalny wysłannik Trumpa na Ukrainę i do Rosji.

Keith Kellogg stwierdził, że gdyby Polska zaczęła rozwijać zdolności nuklearne rozpocząłby się w naszym regionie „nuklearny wyścig zbrojeń”.

„Do gry mogą wejść Niemcy. Mogą się zaangażować też inne kraje i gdzie to się zatrzyma?” – przestrzegał emerytowany amerykański wojskowy.

Kellogg podkreśli, że to właśnie rozwijanie zdolności nuklearnych przez Iran jest „jednym z powodów” obecnej amerykańskiej interwencji zbrojnej na Bliskim Wschodzie.

 „Po prostu nie chcemy, aby mieli broń nuklearną z powodu ryzyka destabilizacji na Bliskim Wschodzie”- oznajmił Kellogg.

„Kto wie, co wydarzy się w przyszłości, jeśli zrobicie coś takiego? Wyraźnie popieram rezygnację z opcji nuklearnej i poleganie na parasolach ochronnych, które są również w Europie. Nie sądzę także, aby w najbliższym czasie w Europie wybuchła wojna nuklearna” – powiedział były doradca Donalda Trumpa.

Jednocześnie Kellogg podkreślając, że „Polacy wykonali świetną robotę”, zwiększając swój potencjał obronny przyznał, że „potencjalnie istnieje zagrożenie na granicy z Rosją, jeśli Rosjanie odniosą sukces w Ukrainie”.