Sprawa dotyczy wydarzeń w szpitalu w Oleśnicy, gdzie Braun – jak wynika z materiałów śledczych – miał brać udział w incydencie z udziałem lekarz Gizeli Jagielskiej. To właśnie w związku z tym postępowaniem europoseł został wezwany do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Przesłuchanie rozpoczęło się w poniedziałek. Po kilkunastu minutach Braun złożył wniosek o wyłączenie prokurator prowadzącej sprawę, po czym wyszedł z budynku. Wniosek został rozpatrzony negatywnie, a śledczy wyznaczyli godzinę wznowienia czynności. Mimo to polityk nie pojawił się ponownie.

Rzecznik prokuratury Damian Pownuk poinformował, że Braun posiada już formalny status podejrzanego. „Przesłuchanie rozpoczęło się i podjęto próbę ogłoszenia mu zarzutów” – przekazał, dodając jednocześnie, że europoseł „samowolnie opuścił budynek prokuratury, wbrew decyzji prokurator”.

Śledczy nie ukrywają krytycznej oceny takiego zachowania. „To są wnioski zmierzające tylko i wyłącznie do przedłużania postępowania; zachowanie pana Brauna to celowa obstrukcja” – stwierdził prokurator Pownuk.

To już trzecia próba przedstawienia zarzutów politykowi. Wcześniejsze czynności również kończyły się bez ich ogłoszenia – raz z powodu wniosku o wyłączenie prokuratora, innym razem z powodu nieobecności Brauna.

Prokuratura zapowiada, że rozważa skierowanie do Parlamentu Europejskiego wniosku o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie europosła w celu przeprowadzenia czynności procesowych. „Referent sprawy rozważy wniosek do PE o zatrzymanie i doprowadzenie” – poinformowano.

Zarzuty, które mają zostać przedstawione Braunowi, obejmują sześć czynów. Cztery z nich dotyczą wydarzeń w Oleśnicy, gdzie – według relacji lekarz Gizeli Jagielskiej – polityk miał wtargnąć do placówki, zagrodzić jej drogę i uniemożliwić opuszczenie pomieszczenia. Braun twierdził, że podejmował tzw. obywatelskie zatrzymanie.

Pozostałe zarzuty odnoszą się m.in. do zniszczenia plakatów w Opolu oraz wypowiedzi publicznych, które – zdaniem śledczych – mogły stanowić nawoływanie do popełnienia przestępstwa.

W tle sprawy pozostaje również decyzja Parlamentu Europejskiego z listopada ubiegłego roku o uchyleniu immunitetu Grzegorzowi Braunowi. Otworzyło to drogę do prowadzenia wobec niego postępowania karnego przez polskie organy ścigania.

Równolegle toczyły się inne postępowania związane z wydarzeniami w Oleśnicy. Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące legalności zabiegu przeprowadzonego przez lekarz Gizelę Jagielską, uznając, że „nie miał on znamion czynu zabronionego”.