Przesmyk czy korytarz suwalski często określany jest „piętą achillesową NATO”. To 65-kilometrowy pas graniczny pomiędzy naszym krajem a Litwą, łączący również rosyjski obwód królewiecki z Białorusią. Uderzenie w niego przez Rosję spowodowałoby odcięcie państw bałtyckich od zachodnich sojuszników. Uważa się więc, że jest to potencjalne miejsce rozpoczęcia rosyjskiej agresji wobec NATO. Dlatego od 2014 roku przesmyk jest dla Sojuszu Północnoatlantyckiego miejscem strategicznym. Teraz jego obrona ma zostać znacząco zwiększona.
Litwa przeznaczyła 100 mln euro na budowę poligonu w przesmyku suwalskim i zaprasza do współpracy Polskę. Chodzi o stworzenie wspólnego obszaru ćwiczeń, w którym polsko-litewska granica państwowa nie miałaby znaczenia, a który w razie zagrożenia przerodziłby się w silny bastion, zdolny oprzeć się rosyjskiej napaści. Jak pisze The National Interest, w ten sposób ma powstać „bezgraniczna twierdza NATO”.
