Do incydentów odniósł się przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak. – „Niestety nasze uroczystości są jak co miesiąc zakłócane przez ludzi, których w naszej kulturze, chrześcijańskiej i europejskiej, nazywa się wprost barbarzyńcami” – powiedział po zakończeniu obchodów. Jak dodał, są to osoby, które – jego zdaniem – wpisują się w narrację imperialnej Rosji.

Błaszczak wskazał również na odpowiedzialność obecnych władz. – „Tak się dzieje, ponieważ pozwala im na to obecna władza. Minister sprawiedliwości przyjmuje tych ludzi i zamiast ich napominać, rozzuchwala ich” – stwierdził. Jednocześnie podkreślił, że mimo prowokacji uczestnicy uroczystości powinni zachować spokój. – „Prawda zawsze zwycięża” – dodał.

Podczas wtorkowych obchodów zabrakło Jarosława Kaczyńskiego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości, który niedawno opuścił szpital po leczeniu, zgodnie z zaleceniami lekarzy czasowo ogranicza aktywność publiczną.