Czytamy, że wniosek o odwołanie Śliza poparło kilkunastu posłów, lecz nie uzyskał wymaganej większości do poddania go pod głosowanie. Spotkanie klubu zakończyło się zamknięciem obrad przez przewodniczącego, co spotkało się z krytyką części parlamentarzystów, którzy twierdzą, że nie dopuszczono ich do głosu.

Napięcia w partii są widoczne także na innych polach – przewodniczący klubu odwołał posłankę Aleksandrę Leo z funkcji wiceszefowej, a zamiast niej powołano nowych zastępców. Według relacji mediów zmiana ta jest elementem szerszego starcia frakcji w obrębie ugrupowania, które oskarżają się nawzajem o stosowanie „standardów białoruskich” czy wręcz „próbę puczu”.

Spory w klubie korespondują z niedawną zmianą przywództwa partii. Na początku 2026 roku Katarzyna PełczyńskaNałęcz została wybrana nową przewodniczącą Polski 2050 po wygranej w wyborach wewnętrznych nad Pauliną Hennig-Kloską, co potwierdzają oficjalne wyniki.

Coraz częściej pojawiają się też informacje o możliwych odejściach posłów z klubu i utworzeniu własnego koła parlamentarnego, co – jeśli zostanie zrealizowane – mogłoby znacząco osłabić pozycję partii w Sejmie. Choć decyzje te nie zostały jeszcze formalnie podjęte, coraz częściej słyszy się, że rozłam jest jednym z realnych scenariuszy, z którym musi teraz zmierzyć się ugrupowanie.