Szymon Jadczak i Karolina Wysota opublikowali na łamach Wirtualnej Polski i Money.pl artykuł na temat sporu pomiędzy frankowiczami a Getin Noble Banku o unieważnienie niekorzystnych dla kredytobiorców umów. Bank w sporze tym reprezentowała kancelaria Romana Giertycha, zarabiając w ten sposób 8,7 mln zł. Ciągnący się do dziś proces miał, wedle autorów, opóźniać Sebastian J. ps. „Foka” - bliski współpracownik Romana Giertycha. Mężczyzna miał dołączyć do grupy powodów jako tzw. interwenient uboczny. Tymczasem mec. Giertych miał otrzymywać premię za każdy rok opóźnienia.

Wczoraj dziennikarze pytali o sprawę marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

- „Politycznie za pana Giertycha jest odpowiedzialna Koalicja Obywatelska. Pan Giertych nie jest członkiem mojej partii. Jeżeli pan Giertych zrobił cokolwiek, co jest niezgodne z prawem, od tego są odpowiednie służby”

- oświadczył polityk.

Co więc na to lider Koalicji Obywatelskiej? Dziennikarze zapytali szefa rządu, czy rozmawiał na ten temat z posłem Giertychem.

- „Nie. Mam poważne rzeczy na głowie, jak zauważyliście”

- odpowiedział.

Czy w przyszłości premier planuje poważną rozmowę na ten temat?

- „Nie zajmuję się praktyką adwokacką pana Romana Giertycha. Niech on się sam tłumaczy ze swoich zawodowych dokonań czy różnych tych okoliczności. To mnie nie interesuje. Mnie interesuje zachowanie pana Romana Giertycha jako posła”

- stwierdził Donald Tusk.

Na wypowiedź premiera zareagował europoseł Jacek Ozdoba.

- „Wiele osób odebrało sobie życie. Nie wiedzieli co mają robić bo franki zrujnowały ich życie. Premier, mam ważniejsze sprawy. Obrzydliwe”

- napisał.