Prezes Prawa i Sprawiedliwości w trakcie spotkania wspomniał też sytuację, kiedy to premiera odesłano do innego wagonu jego własnego pociągu:

„[…] co ten premier właściwie powinien zrobić? Bo on poszedł jak trusia, jak chłopiec z czwartej A, no może z piątej B”.

Kaczyński zaznacza, że w takiej sytuacji premier powinien odwrócić się na pięcie, pójść do kierownictwa stacji i poinformować, że ten pociąg nigdzie nie jedzie. Dodał, że on wsiadłby do innego, a pozostali niech jadą gdzie chcą, jeśli tak chcą go traktować. Podsumował, że:

„Ale na to trzeba mieć pewną wolę, honor i «cojones» – tak to się elegancko mówi”.