25.06.20, 17:27Nowe dyrektorium o katechizacji: więcej ewangelizacji/Vatican Media

Nowe dyrektorium o katechizacji: więcej ewangelizacji

Katecheta ma być świadkiem wiary, a katecheza istotnym elementem ewangelizacji – przypomina ogłoszone dziś w Watykanie nowe Dyrektorium Ogólne o Katechizacji. Obszerny, liczący ponad 300 stron dokument uaktualnia poprzednie Dyrektorium, które zostało wydane przez Stolicę Apostolską w 1997 r. Z jeszcze większą mocą wskazuje, że każdy chrześcijanin jest misjonarzem, a Kościół powinien szukać nowych sposobów przekazu wiary w obliczu wyzwań, które stawia świat cyfrowy i globalizacja kultury.

Na bardziej jednoznacznie misyjny charakter nowego dokumentu wskazuje fakt, że jego przygotowaniem nie zajmowała się jak poprzednio Kongregacja ds. Duchowieństwa, lecz Papieska Rada ds. Nowej Ewangelizacji. Mówi jej przewodniczący abp Rino Fisichella.

- „Nowe dyrektorium dostosowuje się do tego, co o katechizacji mówi Papież Franciszek w adhortacji Evangeli gaudium. Papież chce katechezy kerygmatycznej. Dlatego też całe nasze dyrektorium kieruje się tą intuicją. Oznacza to, że ewangelizacja i katecheza muszą stanowić jedną całość. Katecheza jest bowiem jednym z etapów ewangelizacji. Nie jest dla niej alternatywą. Katecheza to wielki proces, który dokonuje się w różnych dziedzinach, od liturgii po świadectwo posługi charytatywnej, od modlitwy osobistej po wymiar moralny. Chcemy jednak, aby w tym wielkim procesie katechizacji jego najsilniejszym elementem było pierwsze głoszenie Jezusa Chrystusa.“

Nowe dyrektorium o katechizacji jest podzielone na trzy części i 12 rozdziałów. Pierwsza część dotyczy roli katechezy w ewangelizacyjnej misji Kościoła. Przypomina się w niej między innymi o należytym przygotowaniu katechetów. Dokument stawia przed nimi wysokie wymagania. Podkreśla, że mają być wiarygodnymi świadkami wiary. Mają się nie tylko trudnić katechizacją, ale rzeczywiście być katechetami.

W drugiej części dokumentu zatytułowanej „Proces katechezy” w sposób szczególny wyłania się znaczenie rodziny, która aktywnie uczestniczy w katechizacji i jest naturalnym miejscem, gdzie spontanicznie i w prostocie żyje się wiarą. Rodzina nie tylko uczy dzieci wiary, ale przede wszystkim sama daje o niej świadectwo.
Ogłoszony dziś dokument przypomina też o podstawowych obowiązkach biskupa w tym względzie. Mówi abp Fisichella.

- „Dyrektorium przypomina biskupom, co jest ich zadaniem. To właśnie do nich w pierwszym rzędzie jest skierowane to dyrektorium. Aby uświadomić sobie, jak ważną rolę odgrywali w katechezie biskupi, wystarczy przypomnieć kilka najważniejszych postaci. Wspomnijmy o katechezach Cyryla Aleksandryjskiego, Ambrożego, Augustyna, Rufina z Akwilei. Ich przykład nas zawstydza. Ci biskupi wiedzieli, że katecheza jest ich szczególnym zadaniem. W tym świetle, dyrektorium przekazuje biskupom wskazania dotyczące pedagogii katechezy, a także nowych treści, sytuacji, które znajdujemy we współczesnej zglobalizowanej kulturze i którymi Kościół musi się zająć.“

Katechezy w Kościołach partykularnych dotyczy trzecia część nowego dyrektorium o katechizacji. Jest w niej również mowa o szkołach katolickich, które w coraz większym stopniu powinny się stawać „wspólnotami wiary”. Podkreśla się ponadto znaczenie nauczania religii w szkołach, ponieważ uczniowie mają prawo otrzymać wykształcenie całościowe, uwzględniające również duchowy aspekt człowieka. Dokument podejmuje również wyzwania, jakie stawia przed człowiekiem kultura cyfrowa. Mówi abp Fisichella.

- „Dokument ten jest też próbą odpowiedzi na tę nową fazę światowej kultury. Chodzi tu przede wszystkim o kulturę cyfrową, gdzie bardzo szybko zmienia się czas i miejsce. To wymaga od nas lepszego kontaktu z kulturą naszej młodzieży, która urodziła się w świecie cyfrowym. Nasza formacja i pedagogia musi to uwzględnić.“

 

Vaticannews.va/Krzysztof Bronk - Watykan

 

Komentarze

Adam2020.06.25 22:34
Jasne, 300 stron, a efekt będzie taki jak zawsze. Dopóki Pan Jezus będzie widział tyłek kapłana i tenże będzie się nazywał przewodniczącym.
Przeciw kretynom2020.06.25 19:51
Po Amoris laetitia, po deklaracji z Abu Zabi, po nad wyraz głębokiej i potrzebnej eko-encyklice to aż strach myśleć co się znajduje w tym dyrektorium. Nawiasem, co było nie tak w dokumencie raptem z 1997 roku? Za mało pachamamy, lgbt, czy migrantów?
Seks kamerki2020.06.25 19:16
Nowa strona ero,tyczna na której znajdziesz sasiadke. Ponad milion ofert z całego świata! www.frircikvip.com.pl Szybka i bezpieczna rejestracja, Zupełna anonimowość, Setki osób z całego świata.
Anonim2020.06.25 18:32
Jak zwykle w przypadku tej ekipy, wymaga bardzo gruntownej analizy i krytycznego omówienia.
Artur2020.06.25 17:47
Początek ewangelizacji jest w domu: wspólna modlitwa, modlitwa przed posiłkiem, błogosławieństwo przed wyjściem z domu. I dużo rozmów o Panu Bogu, o Panu Jezusie, o Duchu Świętym i Maryi. Odkąd zacząłem rozmawiać ze znajomymi o Panu Bogu zauważyłem że oni na to czekali. Po prostu wstydzimy się mówić o tym co najważniejsze. A tu wstyd jest nie na miejscu.
Amen2020.06.25 17:49
Amen
arbitrasz2020.06.26 8:21
Ja regularnie tłumaczę moim dzieciom 5 i 8 lat, że ta bozia to tylko jedna z bajek, które są im opowiadane. Uświadamiam, że jest wielu ludzi, którzy w to wierzą, ale mówię im, że są to ludzie oszukiwani przez księży.
IGA2020.06.26 12:48
OJ BEDZIESZ SIĘ PIEKŁ W PIEKLE ZA TO! OJ BEDZIE CIĘ BOLAŁO..... !
katolicka kretynizacja polski2020.06.25 18:08
Nic wam już pedofilne klechy nie pomoże, kościół coraz bardziej traci na znaczeniu!
Cezary2020.06.25 18:20
I tu się mylisz. Nawet szatan, ojciec kłamstwa nie spowodował że Kościół stracił na znaczeniu. Nie ma takiej siły która by to znaczenie mogła zmniejszyć. Kościół bowiem to Pan Jezus i my, a my jesteśmy dzięki Jego Miłości do nas, jego ciałem. Istnienie i znaczenie Kościoła jest niemierzalne w sensie wartości, jego wartość jest tak ogromna że my ludzie nie mamy na nie miary. To ile ludzi pójdzie do nieba przez wiarę a ilu do piekła przez niewiarę też nie umniejszy ani nie zwiększy znaczenia Kościoła. Nie zmniejszył tego znaczenia ani Lenin, ani Stalin, ani Rewolucja Francuska. Kościół po prostu istnieje. Wielu jest już tych, którzy w Kościele rozpoczęli życie wieczne w wiecznym szczęściu. Zastanów się póki masz czas. Za kilkanaście może za 20, 30 lat będzie już po wszystkim i nic nie da się cofnąć. Teraz wystarczy żal za grzechy i prośba do Pana Jezusa aby uleczył twój ból i twoje serce.
katolicka kretynizacja polski2020.06.25 18:28
taa... wiem... bramy piekielne go nie przemogą czy jak to tam szło! szkoda że to tylko regułki wymyślone przez ludzi do zniewalania takich katolskich przygłupów jak ty!
Jagoda2020.06.26 13:03
Kellerze, skretyniały do cna! To nie regułki...! To są słowa Pana Jezusa z Biblii.! A pan Jezus nie nigdy nie kłamie! ......" OTO TWORZĘ MÓJ KOŚCIÓŁ, A BRAMY PIEKIELNE GO NIE PRZEMOGĄ....." Tak jest i tak bedzie, czy ci się to podoba, czy nie ! To nie nasz wymysł! Tak powiedział PAn Jezus! Bardzo ci nie na rękę! Masz wielkie wyrzuty sumienia, jesteś pod wpływem Złego, niestety!
f232020.06.26 8:24
Szatan to jednak był mądry gość. Zreflektował się, że służy choremu bytowi i przekonał do tego 1/3 aniołów. Nawet jeśli uważasz, że Szatan to wróg, to wykonaj ćwiczenie umysłowe i zastanów się teoretycznie czy nie ma racji.
Beata2020.06.26 13:58
F23...! / nota bene.../ "kretynizacjo..."...itp.... Czy ty jeszcze wiesz co piszesz? Czy za ciebie pisze i dyktuje ci szatan! Co, nie widzisz, jak strasznie przegrał NA WIEKI szatan ze swoją zgrają!? Przecież na wieki cierpią i pieką się w piekle! Sama nazwa nawet mówi za siebie! Z nienawiści do ludzi chcą jak najwięcej nas sprowadzić na wieczną zgubę i cierpienia do piekła! Ciebie już nie namawia, bo wie że jesteś na jego usługach! Och, jakże się na tym przeliczysz ! Możesz jeszcze zawrócić! Jakim trzeba być głupcem, aby o sobie nie myśleć? To aż nie do pojęcia...!
Jadwiga2020.06.26 12:53
Wybij sobie "kretynizacjo" ze łba, że możesz coś z naszymi dziećmi robić! niedoczekanie twoje! KOŚCIÓL JEST OD 2 TYS. LAT I BĘDZIE! NIKT I NIC GO NIE ZNISZCZY ! OCZYŚCI SIE Z TAKICH JAK TY I BEDZIE DALEJ! PRZYJMIJ SOBIE TO DO GŁOWY , LECHU KELLER, " NIEDUMNY GEJU...."!