Na konferencji prasowej szef klubu PiS Mariusz Błaszczak podkreślał, że czas na działania jest ograniczony. „Będziemy bronić polskiej wsi. Już jutro, na wniosek KP PiS, odbędzie się debata w sprawie odwołania ministra Krajewskiego” – zapowiedział. Dodał, że jego ugrupowanie przekazało resortowi gotowy projekt skargi do TSUE, lecz minister – według PiS – nie zdecydował się go przyjąć. „To arcyszkodliwa umowa dla polskiego rolnictwa, realizująca wyłącznie niemieckie interesy” – ocenił Błaszczak.

Krytykę działań rządu podtrzymują także inni politycy opozycji. Wiceprezes PiS Antoni Macierewicz mówił o „dramacie dla Polski i bezpieczeństwa państwa”, wskazując, że w jego ocenie liberalizacja handlu rolnego z krajami Ameryki Południowej może uderzyć w krajowych producentów żywności. „Działają przeciw społeczności rolniczej, ale też przeciwko całej Polsce” – stwierdził.

Z kolei była wiceminister rolnictwa Anna Gembicka zarzuciła obecnemu szefowi resortu nieskuteczność i brak determinacji w budowaniu w UE koalicji państw przeciwnych umowie. „Apelujemy, żeby wymienić tego złego i szkodliwego dla polskiej wsi ministra” – mówiła.

Opozycja odwołuje się także do doniesień medialnych o możliwym imporcie żywności niespełniającej norm UE. Poseł Krzysztof Ciecióra twierdził, że brak reakcji władz na takie sygnały potwierdza – jego zdaniem – zagrożenia związane z otwarciem rynku. „W tym momencie wszyscy jesteśmy zagrożeni” – przekonywał.

PiS podkreśla, że kluczowa data to 9 marca – termin, w którym Polska mogłaby jeszcze wnieść skargę na tryb tymczasowego stosowania umowy. Poseł Zbigniew Kuźmiuk wskazywał, że wcześniejsze rządy blokowały porozumienie na poziomie UE. „Do 9 marca zostało zaledwie 13 dni i jedynym realnym sposobem jest złożenie wniosku do TSUE” – mówił.

Umowa UE–Mercosur, negocjowana od lat z państwami Ameryki Południowej (m.in. Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem), ma na celu liberalizację handlu, w tym produktów rolnych. Zwolennicy wskazują na korzyści eksportowe dla europejskiego przemysłu, przeciwnicy – w tym część środowisk rolniczych w UE – obawiają się napływu tańszej żywności produkowanej przy niższych standardach.

Na razie rząd nie odniósł się szczegółowo do zapowiedzi wniosku o odwołanie ministra ani do propozycji skargi. Spór o Mercosur zapowiada się jednak jako jeden z głównych tematów politycznych w najbliższych tygodniach.