W trakcie rozmowy na temat wczorajszego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która dotyczyła między innymi kontaktów Włodzimierza Czarzastego z Rosją, Bogucki zdradził, że marszałek Sejmu przede wszystkim milczał. Dodał, że było to niezwykle wymowne i jeśli nie miałby on nic do ukrycia – odpowiadałby na pytania lub złożył ankietę bezpieczeństwa, rozwiewając wątpliwości.

Szef KPRP zaznaczył, że swojemu rozmówcy i widzom zostawia do oceny, dlaczego Czarzasty nie postanowił tak postąpić i jako członek Komisji do Spraw Służb Specjalnych nie złożył tej ankiety, wychodząc wtedy, gdy pojawiały się informacje niejawne. Bogucki zwrócił też uwagę na fakt, że Donald Tusk nie był obecny na całej RBN i wobec tego ma pytanie – co było od tego posiedzenia ważniejsze.

Dziś rano Tusk w swoim oświadczeniu dla mediów przekazał, że poinformował prezydenta przed posiedzeniem, że nie będzie mógł uczestniczyć w tej części Rady, która dotyczyła marszałka Sejmu. Bogucki powiedział, że Tusk poinformował o innych obowiązkach, z uwagi na które musi opuścić Radę:

„[…] więc albo kłamał dzisiaj premier Tusk, mówiąc o tym, że wyszedł, dlatego że nie chciał uczestniczyć w części dotyczącej marszałka Czarzastego, albo po prostu wczoraj kłamał mnie i panu prezydentowi mówiąc, że ma ważne obowiązki. Trzeciej możliwości nie ma”.