Greenwashing polega na tworzeniu pozorów działań proekologicznych poprzez używanie nieprecyzyjnych, nieudokumentowanych lub wprost fałszywych komunikatów. W ocenie urzędu konsumenci coraz częściej podejmują decyzje zakupowe w oparciu o deklaracje środowiskowe, dlatego takie działania są szczególnie niebezpieczne. W komunikatach reklamowych analizowanych przez UOKiK pojawiały się hasła sugerujące neutralność klimatyczną produktów, „zielone dostawy” czy kolekcje rzekomo wytwarzane w sposób przyjazny dla planety, bez wystarczających dowodów potwierdzających te twierdzenia.
Postępowania wobec Bolta dotyczą m.in. komunikatów o „ekologicznych przejazdach” i kompensacji emisji CO₂. W przypadku Tchibo oraz Zary urząd bada oznaczenia kolekcji i produktów jako „zrównoważonych”, „eko” czy „przyjaznych środowisku”, które – według wstępnych ustaleń – mogą wprowadzać klientów w błąd co do faktycznego wpływu na środowisko.
To kolejny etap szerokiej ofensywy UOKiK przeciwko „zielonej ściemie”. W lipcu 2025 roku podobne zarzuty postawiono wobec: Allegro Polska, DHL eCommerce Poland, DPD Polska i InPost. Już wtedy urząd zapowiadał intensyfikację kontroli w sektorach szczególnie narażonych na nadużycia ekologiczne: handlu internetowym, transporcie i branży odzieżowej.
Nowym elementem działań urzędu jest analiza zgodności przekazów marketingowych z unijną dyrektywą Green Claims, która zaczyna być wdrażana w państwach UE i nakłada obowiązek precyzyjnego udowodnienia każdej deklaracji środowiskowej. UOKiK zapowiada, że firmy nie będą mogły używać ogólnych określeń typu „eko” czy „neutralny klimatycznie”, jeśli nie stoją za nimi mierzalne dane i niezależna weryfikacja.
Urząd podkreśla również, że greenwashing narusza zbiorowe interesy konsumentów i zaburza uczciwą konkurencję, ponieważ premiuje tych, którzy jedynie udają działania prośrodowiskowe, zamiast realnie inwestować w ograniczenie emisji czy zmianę procesów produkcyjnych.
