Do decyzji doszło 12 stycznia 2026 r. Jak informuje portal prawo.pl, sędzia uznał wyrok rozwodowy za nieistniejący wyłącznie dlatego, że w składzie sądu okręgowego, który go wydał, zasiadał sędzia powołany z udziałem KRS po zmianach z 2017 r., określany przez część środowiska jako „neosędzia”. W ocenie sądu brak było więc skutecznego rozwiązania małżeństwa, a tym samym – podstaw do podziału majątku.
Rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak potwierdził istnienie takiego orzeczenia. Sama decyzja natychmiast wywołała falę komentarzy w środowisku prawniczym, ponieważ podważa ona stabilność prawomocnych wyroków i uderza bezpośrednio w bezpieczeństwo obrotu prawnego.
Sędzia Katarzyna Wróbel-Zumbrzycka ze Stowarzyszenia Iustitia przyznała, że skala podobnych przypadków w kraju nie jest duża, ale uznała je za symptom głębszego chaosu. Jej zdaniem takie rozstrzygnięcia pokazują, że konflikt wokół statusu sędziów zaczyna realnie dotykać obywateli, którzy – mimo przejścia całej procedury sądowej – tracą możliwość korzystania z jej skutków.
Jeszcze ostrzej sprawę oceniła organizacja Prawnicy dla Polski. W wydanym stanowisku podkreślono, że sąd postawił własną interpretację ponad obowiązującymi ustawami i prawomocnym wyrokiem. Zdaniem organizacji prowadzi to do sytuacji, w której obywatel nie ma pewności, czy zakończona sprawa rzeczywiście została zakończona w sensie prawnym.
Bardzo mocno sytuację skomentował mecenas Bartosz Lewandowski, który na X napisał:
- „Niestety część sędziów nie rozumie, że działa jednoznacznie na niekorzyść postrzegania władzy sądowniczej oraz własnego środowiska przez społeczeństwo.
Sędzia stwierdził, że nie dokona podziału majątku byłych małżonków… bowiem są jeszcze małżonkami, gdyż orzekał sędzia powołany po 2017 roku.
Czy w takiej sytuacji pan Minister @w_zurek także będzie musiał rozliczyć się z bankiem skoro w jego sprawie także orzekał ten tzw. neosędzia?”
Eksperci zwracają uwagę, że jeśli podobna linia orzecznicza zaczęłaby się rozszerzać, zagrożone byłyby tysiące spraw: rozwody, podziały majątków, dziedziczenia czy umowy oparte na wcześniejszych wyrokach. Każde takie podważenie prawomocności oznacza bowiem możliwość lawinowych skutków dla stron postępowań.
Niestety część sędziów nie rozumie, że działa jednoznacznie na niekorzyść postrzegania władzy sądowniczej oraz własnego środowiska przez społeczeństwo.
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) January 19, 2026
Sędzia stwierdził, że nie dokona podziału majątku byłych małżonków… bowiem są jeszcze małżonkami, gdyż orzekał sędzia… https://t.co/nPLXtqMllX
