Europoseł Brejza skierował oskarżenie przeciw prezesowi PiS w związku z jego wypowiedzią, w której stwierdził, że służby stosowały wobec polityka Koalicji Obywatelskiej system Pegasus, ponieważ ten miał dopuścić się „poważnych, a przy tym odrażających przestępstw”. Wczoraj Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście zdecydował o umorzeniu sprawy. Sąd przyznał, że zarzucanie Brejzie popełnienia przestępstwa, choć za żadne nie został on skazany, wypełniało znamiona art. 212 Kodeksu karnego. Jednocześnie jednak wskazał na niską szkodliwość społeczną czynu. Z takim werdyktem europoseł KO nie potrafi się pogodzić. Polityk zapowiedział skierowanie apelacji, a w mediach społecznościowych pisze o zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

- „Kłamstwa i pomówienia J. Kaczyńskiego, to nie jest żadna nikła szkodliwość społeczna. Słowo idzie krok przed czynem, choćby takim jak zamordowanie Pawła Adamowicza. Szkoda że sąd nie wziął tego pod uwagę umarzając sprawę JK”

- napisał eurodeputowany.