Proces ma rozpocząć się w południe czasu lokalnego (godz. 18 w Polsce). Maduro, wspólnie z żoną, usłyszą zarzuty oraz pytanie o to, czy przyznają się do winy. Sąd zdecyduje też o dalszym areszcie.

Prokuratura oskarża Maduro oraz jego najbliższe otoczenie o spisek narkoterrorystyczny, spisek w celu przemytu kokainy do USA oraz dwa inne przestępstwa, związane z posiadaniem i użyciem broni maszynowej. Grozi im od 30 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.

W akcie oskarżenia szczegółowo opisano, w jaki sposób wenezuelskie elity z Maduro na czele przez lata wykorzystywały instytucje państwowe do masowego przemytu narkotyków. Wedle amerykańskich śledczych, obalony prezydent stał na czele „Kartelu Słońc”.

- „Przez ponad 25 lat liderzy Wenezueli nadużywali swoich stanowisk publicznych i skorumpowali niegdyś legalne instytucje, aby importować tony kokainy do Stanów Zjednoczonych”

- czytamy w dokumencie.

Dodano, że Maduro „wykorzystywał nielegalnie uzyskaną władzę oraz instytucje, które podkopał, do transportowania tysięcy ton kokainy do Stanów Zjednoczonych”.

Przemytem narkotyków miał się zajmować już jako członek Zgromadzenia Narodowego Wenezueli w latach 2000-2006. Jako prezydent miał przekształcić Wenezuelę w przystań dla handlarzy narkotyków i organizacji terrorystycznych.