Prezydent Karol Nawrocki zwołał na 11 lutego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w czasie którego chce poruszyć m.in. sprawę doniesień na temat wschodnich kontaktów biznesowo-towarzyskich marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. W programie „Super Expressu” na YouTube do decyzji głowy państwa w wyjątkowo butny sposób odniósł się poseł Lewicy Tomasz Trela.

- „Mam dla Karola Nawrockiego radę. Nie wiem, czy powinienem to mówić, ale to jest dobra rada. Panie Karolu, jak pan zacznie zaczepiać pana Włodzimierza, to pan dostanie lewym, prawym sierpem, pan się położy i pan nie wstanie po tej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, tak jak dostał pan od premiera Donalda Tuska na Radzie Gabinetowej i zwołał pan ją na razie dwa razy – pierwszy i ostatni”

- wypalił.

Na słowa swojego gościa zareagowała prowadząca program red. Kamila Biedrzycka.

- „Panie pośle, muszę zareagować. Groźby wobec pana prezydenta – nie przystoi w programie publicystycznym”

- powiedziała.

- „Przecież nikt nie będzie go bił”

- odpowiedział poseł.

Później tłumaczył, że „lewy sierpowy w nomenklaturze politycznej to jest tak dosadne stwierdzenie i tak dosadne użycie argumentów, że człowiek, który wysuwa jakieś działo nie jest w stanie po tym się podnieść”.