Powoływana przez amerykańskiego przywódcę Rada Pokoju ma m.in. zarządzać Strefą Gazy. Media poinformowały dziś, że do udziału w niej Donald Trump zaprosił szereg światowych przywódców, w tym m.in. prezydenta Karola Nawrockiego.
- „Pan Prezydent Donald Trump [...] wystosował to zaproszenie do wielu liderów światowej polityki. Wielu z tych polityków już potwierdza swoją swoją obecność [...] Będzie to przedmiotem rozmów ze stroną amerykańską już w najbliższym czasie. Co do finalnych decyzji, proszę pozwolić, aby najpierw strona amerykańska poznała odpowiedź prezydenta Rzeczypospolitej, a następnie będziemy o tym komunikować publicznie”
- odniósł się do sprawy szef BPM Marcin Przydacz.
Przypomniał, że powołanie Rady Pokoju jest realizacją jednego z 28 punktów planu pokojowego dla Strefy Gazy.
- „Z całą pewnością chęć zaangażowania Polski do dyskusji o sytuacji bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie należy traktować jako uznanie roli Polski na arenie międzynarodowej”
- zauważył prezydencki minister.
Kontrowersje budzi jednak fakt, że do Rady zaproszony został również m.in. Władimir Putin.
- „Do takiej rady zapraszane są także i osoby, z którymi w żaden sposób po drodze polskiemu prezydentowi nie jest, z całą pewnością takim politykiem jest Władimir Putin”
- przyznał minister Przydacz.
Zaznaczył jednak, że „w dyplomacji nigdy nie jest tak, że można rozmawiać tylko z tymi, z którymi się w 100 proc. zgadzamy”.
