Wskaźnik ten, mierzący stopień wykorzystania potencjału przemysłowego, rośnie w ujęciu kwartalnym — do około 78,3 % w czwartym kwartale 2025 r. — ale wciąż pozostaje na poziomie, który sygnalizuje słabsze ożywienie w niektórych branżach.

W praktyce oznacza to, że polskie fabryki i zakłady nie działają pełną parą, co rodzi obawy zarówno ekspertów, jak i przedsiębiorców. Choć wykorzystanie mocy produkcyjnych wciąż utrzymuje się powyżej średniej z ostatnich dwóch dekad, tempo odbicia przemysłu pozostaje umiarkowane.

Szczególnie trudna sytuacja dotyczy określonych segmentów przemysłu. Według branżowych analiz widoczne są spadki produkcji lub słabsze wykonanie potencjału, co łączy się także z obniżonym popytem i opóźnionymi inwestycjami. Choć dane GUS z grudnia 2025 r. wskazują na wzrost produkcji w niektórych kategoriach dóbr, to dynamika produkcji energii i dóbr związanych z energią nadal maleje, co może sygnalizować słabsze wyniki w sektorze intensywnie wykorzystującym zasoby.

Eksperci zwracają uwagę, że obecne poziomy wykorzystania mocy są najniższe od okresu pierwszej fali pandemii COVID-19, kiedy to produkcja zostawała wstrzymana w wielu zakładach. To dlatego pojawiają się opinie, że przemysł stoi przed nowymi wyzwaniami — zarówno związanymi z globalnymi łańcuchami dostaw, jak i zmianami strukturalnymi w gospodarce.