20.09.16, 16:45

Na wynikach wyborów w Rosji zaważyły te same fałszerstwa co zwykle

Siła autorytarnego systemu. Wybory parlamentarne w Rosji

18 września 2016 roku odbyły się w Rosji wybory do Dumy Państwowej, połączone z corocznymi wyborami lokalnymi w części regionów (wybory do regionalnych zgromadzeń ustawodawczych w 39 regionach, m.in. obwodzie moskiewskim, obwodzie leningradzkim i Petersburgu oraz wybory siedmiu szefów podmiotów Federacji). Tegoroczne wybory do Dumy odbywały się według zmienionej ordynacji wyborczej: po 13 latach powrócono do zasady obsadzenia połowy z 450 miejsc w Dumie Państwowej w głosowaniu w okręgach jednomandatowych (system większościowy), pozostałe 225 – tak jak dotychczas na podstawie wyników głosowania na listy partyjne (system proporcjonalny).

Według wstępnych wyników wyborów do Dumy Państwowej podanych przez Centralną Komisję Wyborczą 19 września rano po przeliczeniu 93% głosów wybory miała wygrać ze zdecydowaną przewagą partia władzy (Jedna Rosja), uzyskując ponad 54% głosów (140 mandatów), co wraz z mandatami uzyskanymi w okręgach jednomandatowych daje tej partii większość konstytucyjną (JR według wstępnych wyników uzyskać może 343 mandaty ogółem, co stanowi historyczny rekord, jeśli chodzi o przewagę jednej partii w rosyjskim parlamencie). Do Dumy Państwowej dostały się także lojalne wobec Kremla partie tzw. systemowej opozycji: Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (wg oficjalnych wstępnych danych 13,5%), nacjonalistyczna Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (13,2%) i umiarkowanie lewicowa Sprawiedliwa Rosja (6,2%).

Największy sukces Jedna Rosja odniosła w jednomandatowych okręgach wyborczych, zapewniając sobie 203 z 225 mandatów. Dzięki zwycięstwom w okręgach jednomandatowych w nowej Dumie znajdzie się także prawdopodobnie po jednym przedstawicielu lojalnych wobec Kremla: nacjonalistycznej Partii Rodina (Ojczyzna) i liberalnej gospodarczo partii Platforma Obywatelska, założonej przez oligarchę Michaiła Prochorowa. Według informacji CKW na podstawie danych z 80% komisji wyborczych, frekwencja wyniosła 47,81%.

W Dumie ponownie nie będzie reprezentowana realna opozycja. Dwie opozycyjne partie uzyskały wg wstępnych danych CKW bardzo słabe rezultaty na poziomie federalnym: partia Jabłoko 1,85% głosów, partia Parnas 0,7% głosów, nie przekraczając nawet 3% progu potrzebnego do uzyskania państwowej dotacji dla partii politycznych (dotychczas tym przywilejem cieszyło się Jabłoko). Tradycyjnie partie opozycyjne uzyskały najlepsze wyniki w dużych ośrodkach miejskich, np. w Moskwie i w Petersburgu partia Jabłoko otrzymała prawdopodobnie niemal 11% głosów.

W dniu wyborów w całym kraju tradycyjnie doszło do poważnych naruszeń prawa wyborczego. Najczęstszymi sposobami fałszowania wyników, które wskazali obserwatorzy (niektóre zostały udokumentowane zdjęciami i filmami), były m.in.: zorganizowane przywożenie osób posiadających zaświadczenia umożliwiające głosowanie poza miejscem zamieszkania do kilku punktów wyborczych (tzw. karuzela wyborcza; wg CKW wydano 1,3 mln takich zaświadczeń, w rzeczywistości mogło być ich więcej), kupowanie głosów wyborczych (za pieniądze i/lub towary), wrzucanie plików wypełnionych kart do głosowania przez członków komisji wyborczych oraz niedopuszczanie obserwatorów do punktów wyborczych. Niezależna organizacja obserwatorów Gołos otrzymała około 1800 zgłoszeń naruszeń procedur wyborczych. Skala tego typu naruszeń mogła być nieco mniejsza niż w wyborach 2011 roku, choć po części wynikało to z dużo mniej masowej niż wówczas akcji niezależnej obserwacji wyborów. Podstawową metodą fałszownia wyników była jednak tradycyjnie podmiana protokołów i wprowadzanie wcześniej uzgodnionych danych do kontrolowanego przez FSB elektronicznego systemu liczenia głosów.

CZYTAJ DALEJ NA: osw.waw.pl