09.07.20, 13:30Screenshot Youtube - Andrzej Duda

Odloty lewicy: Duda chce narzucić Polsce katoszariat!!!

Walka wyborcza rozkręca się na całego. Na wspieranym przez Sorosa lewicowym portalu „Krytyka Polityczna” ukazał się artykuł ''W niedzielę zagłosujmy za „strefą wolną od ideologii PiS" autorstwa Katarzyny Markusz, która twierdzi, że Andrzej Duda chce narzucić Polsce katoszariat i wykluczenie „kolejnych grup mniejszościowych.

Lewica ma nieustanne pretensje do Dudy, że jest ''notariuszem Kaczyńskiego''. Moim zdaniem to bzdurny zarzut. Nie ma nic złego w tym, że prezydent gra zespołowo z PiS. Polacy doceniają grą zespołową i nie są zupełnie zainteresowani konfliktami na szczytach władzy tylko sprawnym rządzeniem. Dodatkowo pewnie jakby rządził antyPiS i prezydent był z antyPiSu, a współpraca między rządem i prezydentem była doskonała, to by to lewicy nie przeszkadzało. Jest to przykład typowej lewicowej hipokryzji.

W opinii lewicy jeśli Duda ponownie zostanie prezydentem, to w Polsce dojdzie do „wprowadzania kolejnych ograniczeń i represji w zasadzie dla każdego spoza ideologii jednego państwa, jednego narodu i jednego wodza z partii PiS”.

Komentując taką opinię, muszę stwierdzić, że taki zagrożenie jest urojone. PiS nic takiego nie wprowadza. Po drugie to kolejny przykład lewicowej hipokryzji. Sama lewica chce wobec swoich oponentów ze środowisk narodowych oraz prawicowych wprowadzania kolejnych ograniczeń i represji, odbierać narodowcom i prawicy wolność słowa oraz zgromadzeń, wsadzać narodowców do wiezień za poglądy i delegalizować ich manifestacje.

W opinii lewicy retoryka Dudy „skupia się na wykluczaniu kolejnych grup mniejszościowych i narzucaniu Polsce czegoś na kształt katoszariatu, ramię w ramię z organizacjami ultrakatolickimi, promowaniu członków tych organizacji i oddawaniu władzy i instytucji państwa polskiego w ich ręce. A ręce te będą siłą zmuszać wszystkich nas do poddania się nowym, surowym zasadom”.

I w tym fragmencie widać hipokryzję lewicy. Lewica twierdzi, że jest przeciwna dyskryminacji, a sama domaga się dyskryminowania katolików i konserwatystów, którzy zdaniem lewicy nie mają prawa do udziału we władzy, bo są katolikami i konserwatystami.

W opinii lewicy „Duda mówi dużo o »ideologii LGBT«, która jest wymysłem jego wyobraźni. Jeśli jakaś ideologia Polsce faktycznie zagraża, to jest to „ideologia PiS” – wykluczająca, wsobna i niebezpieczna dla każdego, kto nie należy do plemienia PiS”.

Negowanie, wbrew oczywistym faktom istnienia ideologii LGBT to typowa manipulacja lewicy. Jak można się dowiedzieć np. z Wikipedii „mianem ideologii określa się każdy zbiór uporządkowanych poglądów – religijnych, politycznych, prawnych, przyrodniczych, artystycznych, filozoficznych – służących ludziom o tożsamych poglądach do objaśniania otaczającego ich świata. Społeczną funkcją ideologii jest artykulacja celów aktywności i dopuszczalnych sposobów ich osiągania oraz motywacja ich zasadności względami uznawanymi za wyższe niż jednostkowy interes”. Definicja ta doskonale pasuje do zbioru uporządkowanych poglądów tęczowych rewolucjonistów, które aktywiści LGBT i lewicy wykorzystują do objaśniania świata, wskazywania celów do osiągnięcia, i realizacji tych celów.

Oczywiście w lewicowym ataku na Dudę nie mogło zabraknąć i rytualnych oskarżeń o antysemityzm i odwołań do pogromu kieleckiego (lewica nie chce pamiętać, że ów pogrom nie był kielecki, ale ubecki, i odpowiedzialność za niego ponoszą komuniści, a nie Polacy).

Zdaniem lewicowej publicystki „czołowi politycy PiS raczej nie są antysemitami, ale doskonale wiedzą, że – ujmijmy to łagodnie – niechęć do Żydów nie jest obca wielu ich wyborcom. I decydują się te emocje wykorzystywać, a nawet je wzmacniać”. Przykładem tego, że PiS ma rzekomo wykorzystywać antysemityzm Polaków, jest to, że „kiedy nacjonaliści z Konfederacji złożyli w Sejmie projekt ustawy dotyczącej tzw. majątków bezdziedzicznych (czyli takich, których właściciele i spadkobiercy zginęli w czasie wojny, a obecnie należą one do Skarbu Państwa; narodowcy chcą zablokować ich przekazanie organizacjom żydowskim, chociaż takiego niebezpieczeństwa nie ma), PiS pozwolił na to, by propozycja ta była dalej procedowana)”.

Komentując te zarzuty, warto wskazać po pierwsze, że według lewicy nie ma zagrożenia ze strony bezpodstawnych roszczeń żydowskich – choć takim bezpodstawnym roszczeniom uległa Szwajcaria, są one wspierane przez USA, Wielką Brytanię, społeczność żydowską i Izrael. Po drugie przejawem antysemityzmu ma być zezwalanie na dyskusje o takim zagrożeniu.

Jak informuje lewicowy portal ''zdaniem Dudy Polakiem jest więc ta osoba, która „chce pracować dla Polski, chce, aby była ona na mapie jako silne państwo realizujące potrzeby mieszkańców”''. Lewicy takie stanowisko prezydenta nie odpowiada, bo taka opinia jest „endecką kalką z lat 30. ubiegłego wieku”. Swoje rozważania lewica zilustrowała historią, o tym, jak w 1934 ONRowcy przegnali ze wsi Telaki 6 żydowskich rodzin, które według autorki miały jakieś zasługi dla Polski (z artykułu nie wynika jakie). Historia ta jest nie dość, że wątpliwa, nie wiadomo z jakiego sufitu wzięta, to jeszcze czemu definicja endecji ma być niekoszerna z powodu ONR, który był inną formacją niż endecja?

Według lewicowej publicystki „kolejna kadencja Andrzeja Dudy oznacza, że wiele osób będzie musiało taki wyjazd rozważyć. To już nie będą Żydzi, bo ich w zasadzie w Polsce dziś nie ma. Ale są osoby nieheteronormatywne, dziennikarze niektórych niezależnych mediów, część sędziów, prawników, naukowców, kłopotliwych historyków. Także nauczycieli, którzy nie zgodzą się na ingerencję prawicowych ideologów w plany nauczania. Lekarzy, którzy będą ciągani po sądach ze zwykłej zemsty (swoją drogą procesy pokazowe lekarzy to coś, co historia również przerabiała). Nie będzie się czuł bezpiecznie nikt, kto nie jest członkiem, współpracownikiem, wyznawcą lub krewnym kogoś z PiS”.

Przekonanie lewicowej publicystki o kolejnej wielkiej emigracji po reelekcji Dudy to świetna informacja dla PiS, po pierwsze z racji na to, że wizja ta jest niezwykle piękna dla wielu Polaków, a po drugie dlatego, że wygadując takie głupoty, lewica pokazuje, jak nie ma styczności z rzeczywistym życiem, a przez to, jak nie jest zdolna do odebrania PiS władzy.

W opinii lewicowej publicystki po wygranej Dudy PiS zlikwiduje wolność słowa i niezależność mediów. To kolejny przejaw typowo lewicowego dostrzegania własnych poglądów, motywów i działań swoich ideowych adwersarzy. Odebranie prawicowcom wolności słowa i likwidowanie niezależnych mediów nielewicowych – to w rzeczywistości program i praktyka wszelkich lewicowców.

Lewicowa publicystka twierdzi, że „już dziś po sądach ciągani są społecznicy, historycy i dziennikarki, którym nie po drodze z PiS-owskim reżimem”, nie wspominając o tym, że sędziowie zapewnij bezkarność lewicowym bojówkarzom ostentacyjnie łamiącym prawo, odbierającym polskim patriotom prawo do zgromadzeń i wolność słowa.

W opinii lewicowej publicystki po zwycięstwie PiS, partia Kaczyńskiego zacznie wsadzać ludzi masowo do wiezień, „za wpisy na Twitterze lub Facebooku czy zdjęcia na Instagramie. Kolejnego dnia kobiety zostaną zmuszone do rodzenia dzieci, które nie przeżyją nawet kilku godzin. Całkowity brak możliwości dokonania aborcji to przecież chory sen nacjonalistów z PiS. Podobnie jak zideologizowane i ureligijnione szkoły, instytucje publiczne, państwowa propaganda”.

Czytając takie lewicowe urojenia, wielu polskich patriotów będzie żałować, że wszelki brednie wygadywane przez lewice o PiS, nie są prawdą.

Jan Bodakowski

Komentarze

Walter2020.07.10 7:55
Podsumowanie działalności Andrzeja Dudy. Andrzej Duda ośmiokrotnie złamał konstytucję na którą przysięgał, co wypomniał mu nawet jego były promotor prof. Jan Zimmermann. Złamał następujące artykuły: art. 2, 10, 32, 42, 126, 173, 183, 187, 190. Dał się poznać jako posłuszny wykonawca poleceń Jarosława Kaczyńskiego. W czasie rządów PO i PSL w Europarlamencie oskarżał polskie władze o sfałszowanie wyborów, nie mając żadnych dowodów. Unię Europejską publicznie nazwał "wyimaginowaną wspólnotą, z której nic nie wynika". Powiedział również "ojczyznę dojną racz nam zwrócić, Panie", co w związku z licznymi aferami PiS-u brzmi jak prośba o kontynuację. Jego prezydentura kosztowała budżet państwa ponad 880 mln zł. Skrytykował Unię Europejską za promowanie żarówek energooszczędnych, być może woli lampy naftowe. W 2012 roku podpisał projekt stawy przewidujący 2 lata za in vitro. Jest rekordzistą w ilości odbytych lotów na koszt podatników. Objął patronat nad uroczystością upamiętniającą 75-lecie powołania Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych, oskarżanej o kolaborację z Niemcami. W czasie wystąpień głośno krzyczy i opowiada niewybredne kawały ośmieszające rektora Akademii Górniczo-Hutniczej. Zgodnie z nakazem Jarosława Kaczyńskiego mianował Krystynę Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Wstydząc się tych nominacji nie wpuścił dziennikarzy na ich zaprzysiężenie. Określił wybór prof. Małgorzaty Gersdorf na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego jako "wstyd". Wolał 2 mld zł przeznaczyć na dotowanie z budżetu państwa telewizji tzw. "publicznej", a tak naprawdę pisowskiej niż na leczenie onkologiczne. Chciał przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych w dniu 10 maja 2020 r., które byłyby bardzo łatwe do sfałszowania. Powiedział, że jest przeciwnikiem wszelkich szczepień obowiązkowych. Bał się debaty z Rafałem Trzaskowskim w TVN, dlatego nie zgodził się na nią. Czy chcecie kontynuacji takiej prezydentury?
ASTOM2020.07.10 17:42
Tak krótko? Kontynuuj wasze. I tak nikt twoich komsomolskich kitów nie czyta. No chyba, że oficer prowadzący co by wypłacić chonorariuma.
ToJa2020.07.10 6:38
Nie bez powodu PiS nazywany jest, partia pislamu.
ASTOM2020.07.10 17:44
Nieważne jak nazywa tylko kto, a opinie czerwonej hołoty są tyle warte co Czajka i tak samo pachną.
foka2020.07.9 21:19
odwidziała mi się wiara...i co? i nie można się od niej uwolnić...wszędzie zakichana tradycja katolicka, która zniszczyła korzenie Polski - słowiaństwo...wprowadziła żydowskie obce gusła...strachem wodzi za mordę każdego Polaka, czy wierzy czy musi wierzyć...nie życzę sobie narzucania mi w co mam wierzyć
robaczek 2.02020.07.9 15:07
No taka prawda!!! PREZYDENT POWINIEN BYC TYM CZLOWIEKIEM KTORY TWORZY PRZESTRZEN DO ZYCIA DLA WSZYSTKICH!!!! a nie tym ktory dzieli, obraza mniejszosci i tych ktoryz sa przeciwni!! NO LUDZIE!!!! my sie nigdy nie dogadamy, trzeba stworzyc kraj w ktorym bedziemy zyc obok siebie. ADRIAN Z ZALOZENIA TEGO NIE ZROBI. jego zasciankowy umysl nie dopuszcza takiej mozliwosci. A OBECNE DZIALANI TYLKO POKAZUJA W JAKIEJ PANICE JEST ;] śliczne! ;]
Tylko Konfederacja2020.07.9 15:04
Cytat Stefana Kisielewskiego: „To, że jesteśmy w d…. to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać". Właśnie coś takiego się dzieje. Gdzie nie spojrzeć - kamieni kupa. Po pięciu latach rządów ekipy z pis w wielu miejscach naszego pięknego kraju nie ma już czego zbierać. Była sobie Trójka, ostał się budynek Trójki. Niczym po wybuchu bomby neutronowej, która niszczy ludzi, a oszczędza mury. Był sobie Janów Podlaski - za okupanta był, za Gomułki i za Jaruzelskiego - ale za Jurgiela zbankrutował. Konie jedzą plewy, a nie owies. Był sobie Trybunał Konstytucyjny, a teraz nawet za granicą wiedzą, że to „atrapa, sąd, którego nie należy traktować poważnie”. Puszcza Białowieska przetrwała tylko dzięki „interwencji zewnętrznej”, ale wrocławski Teatr Polski tyle szczęścia nie miał - bo pod dyrektorem Morawskim wnet padł. Było sobie życie nad Wisłą, a jest spalona ziemia. PiS - po dojściu do władzy - zaczął przejmować wszystko, jak leci. Zgodnie z zasadą TKM, której zresztą Kaczyński jako pierwszy użył w debacie publicznej. Tymczasem teraz ta filozofia to trwały fundament jego rządów, ostatnio jej wyrazicielem stał się poseł pis Przemysław Czarnek odnośnie SN: „Wiele już zrobiliśmy, i to jest ostatni bastion, też już praktycznie zdobyty”. Kaczyński uznał widać, że „dzieło niszczenia w dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia”. Tą dobrą sprawą jest powodzenie pisowskiej rewolucji i ugruntowanie jej władzy. Mniejsza o koszty tegoż, wszak przyszłość tego kraju zupełnie nie zajmuje myśli starszego pana. Dla niego liczy się tu i teraz, zresztą osiągnięć III RP nigdy nie cenił i nie poważał. Kadry są najważniejsze - mawiał Lenin. Przy czym rozwinięcie tej myśli jest dość zaskakujące - obsadzamy wszystko naszymi, ale ci nasi to miernoty. Miernota bowiem nie jest autonomiczna i wszystko zawdzięcza swemu protektorowi. A zatem będzie gotowa na wiele, przed niczym się nie cofnie, byle tylko raz zdobytą pozycję utrzymać. Ludzie PiS-u i ci do władzy koniunkturalnie przyklejeni obsadzają zatem wszystko, co tylko jest do obsadzenia. Ta nowa nomenklatura jest łapczywa, a skala jej niekompetencji, niewiedzy czy braku umiejętności przeraża. Ale im mniej potrafisz, tym bardziej będziesz wdzięczny za awans. Wszak Julia Przyłębska w normalnych warunkach nigdy nie zostałaby prezesem TK. Jednego nowym kadrom nie brakuje: skaz w życiorysach, wszelakich kompromitacji - obyczajowych, zawodowych czy prawnych. Oraz głuchej determinacji. Tacy ludzie podbijają Polskę. Biorą we władanie spółki Skarbu Państwa, teatry, muzea, ambasady, urzędy. Zwykle za co się nie wezmą, to już mogą zaśpiewać, że „znowu w życiu mi nie wyszło”.
UWAGA: Materiał propagandowy SOKZBURAKA.PL2020.07.9 15:32
I tutaj się chłoptasiu odkryłeś z tą KOMUSZĄ trójką. Z ciebie taki KONFEDERATA jak z URBANA KATOLIK. Spadaj z tą swoją agitką na szczaw i mirabelki STEFANA. Brakuje ci TW "BERY". A może ty po tych samych pieniądzach co BERA z tego samego resortu i się podszywasz pod KONFEDERACJĘ. Takie były wasze metody działania. Nie podszywaj się pod KONFEDERACJĘ PARSZYWCU.
Maria Błaszczyk2020.07.9 14:42
Pan nadprezes Kaczyński o tym, czemu powinniśmy zagłosować przeciwko panu Dudzie: https://www.youtube.com/watch?v=ufam-Uoc4sk&feature=youtu.be&fbclid=IwAR1aagUjrd00HZXgVGpp_e8JnJ33iInWddSzXisSk40_W0CVc4XLzzPNAGY
Felek2020.07.9 14:21
Ja myślałem że Polska jest już od dawna w kato-szariacie. I przynajmniej połowa społeczeństwa nie ma z tym problemu...
Michał Jan2020.07.9 17:20
Dobry dowcip z tym Twoim myśleniem.
harry2020.07.9 14:06
Zofia Pilecka-Optułowicz - córka bohaterskiego rotmistrza Witolda Pileckiego zamordowanego w UB-eckim komunistycznym więzieniu poparła w wyborach Andrzeja Dudę.
Foster2020.07.9 15:02
Ale ta patriotyczna rodzina podzielona. Mężczyźni za Trzaskowskim a babcia za Dudą. To tak samo jak u mnie. Jedyna nadzieja w tym, że nie znajdzie dowodu osobistego, bo się jej gdzieś zapodział.
taro2020.07.9 14:04
niech sie poskarza na niemcy, na merkel, tam jest islamoszariat,protestantoszariat, zboczencow kolorowych szariat
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.07.9 14:04
żadna władza nie pełzała przed zbrodniczo-pedofilnym kościołem katolickim tak jak robią to PiSdzielce...
Michał Jan2020.07.9 17:22
I w związku z tym pełzaniem, wszystkie projekty ustaw pro-katolickich schowali do zamrażarki, a liczbę wiernych na tegorocznych Rezurekcjach ograniczyli do 5 i nasyłali siepaczy na nieprzestrzegających. Lewicowość, to jednak stan umysłu.
harry2020.07.9 14:02
W całej tej komplikującej się w świecie - z dnia na dzień sytuacji - cieszy mnie jedynie pogłębiający się systematycznie paranoiczny obłęd lewacko-tęczowej globalnej hordy. Zarówno w kraju jak i zagranicą. W tym jej obłędzie upatruję szansy na przyszłą normalność. Niebawem paranoicy rozpoczną zmasowaną autodestrukcję oraz wzajemne wyrzynanie się. Życzę im w tym skuteczności. I chyba nie tylko ja.
RATATATA2020.07.9 14:02
Doniesienie do prokuratury i wniosek o odwołanie wiceprezesa NIK!!! pis sie kończy!!!! ;] będzie glośne :JEB!!!
AAAtomek2020.07.9 14:02
Andrzej Pilecki, syn rotmistrza Witolda Pileckiego, poparł Rafała Trzaskowskiego! Dziękuję.
harry2020.07.9 14:07
Zofia Pilecka-Optułowicz - córka bohaterskiego rotmistrza Witolda Pileckiego zamordowanego w UB-eckim komunistycznym więzieniu poparła w wyborach Andrzeja Dudę. Choćby Kurskich też jest dwóch, i każdy z nich po innej stronie.
Albert2020.07.9 13:56
Lewica to jak zwykle banda durniów bez kontaktu z rzeczywistością. Katoszariat w Polsce już od dawna jest obecny.
Not dead yet?2020.07.9 14:00
Soon, very soon, you piece of dog shit!