Pod koniec lipca w sieci zaczęły pojawiać się spoty sponsorowane przez izraelski rząd. W jednym z nagrań sugerowano, że Organizacja Narodów Zjednoczonych celowo blokuje dystrybucję żywności, mimo że setki ciężarówek wjeżdżają do Gazy. W innym – z sierpnia – pokazano restauracje w mieście Gaza pełne klientów, a film zakończono słowami: „W Gazie nie brakuje jedzenia, każde inne twierdzenie jest kłamstwem”.
Ambasada Palestyny w Polsce wydała stanowcze oświadczenie, w którym odrzuca przekaz płynący z izraelskich materiałów.
– „Kilku sekundowe nagrania rzekomych restauracji czy bazarów, pozbawione jakiegokolwiek kontekstu i dowodów, nie mają żadnej wartości jako źródło wiedzy o sytuacji w Strefie Gazy. Ich jedynym celem jest przykrycie dramatycznych faktów – katastrofalnego kryzysu żywnościowego i głodu, które potwierdzają raporty FAO, WFP, UNICEF i WHO” – czytamy w komunikacie.
Według ambasady, zdecydowana większość lokali gastronomicznych została zniszczona w wyniku bombardowań, a braki w dostawach żywności i energii praktycznie uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. Placówka nie wahała się użyć mocnych słów: „To, co dzieje się w Gazie, jest ludobójstwem, a cała Strefa została przekształcona w największy obóz koncentracyjny we współczesnej historii zorganizowany przez Izrael”.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, zapytane przez PAP o stanowisko wobec agresywnej kampanii medialnej Izraela, poinformowało, że problem został poruszony w rozmowie dyrektora Departamentu Komunikacji Strategicznej MSZ z ambasadorem Izraela w Polsce.
– „Koordynujemy reakcję na tę reklamę z innymi krajami europejskimi, w których jest ona promowana. Tego rodzaju kampania uderza w wartości drogie dla społeczeństwa polskiego” – podkreślił resort.
Ministerstwo cyfryzacji zaznaczyło z kolei, że nie posiada narzędzi umożliwiających ingerencję w treści promowane na platformie YouTube.
Według raportu Amnesty International Izrael prowadzi w Gazie „celową kampanię głodu”, która niszczy zdrowie, życie i tkankę społeczną mieszkańców. Dane podawane przez władze palestyńskie mówią o 258 ofiarach śmiertelnych głodu, w tym 110 dzieciach.
Z kolei Biuro ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej alarmuje, że w lipcu blisko 13 tysięcy dzieci w Gazie trafiło do szpitali z powodu ostrego niedożywienia. Ponad 2,8 tys. z nich cierpi na ciężką, ostrą formę tego stanu – najgroźniejszą i najczęściej kończącą się śmiercią.
Władze izraelskie stanowczo zaprzeczają, jakoby ich działania doprowadzały do głodu w Strefie Gazy. Twierdzą, że transporty żywności i leków są kierowane do regionu, a jedyną przeszkodą jest Hamas, który – zdaniem Izraela – przechwytuje część dostaw i manipuluje danymi o ofiarach.
Mimo to, coraz więcej organizacji międzynarodowych apeluje o natychmiastowe dopuszczenie niezależnych mediów i organizacji pomocowych do Strefy Gazy, podkreślając, że blokowanie pomocy humanitarnej stanowi rażące naruszenie prawa międzynarodowego.