W rozmowie z PAP st. kpt. Andrzej Piechowski z Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku przyznał, że służby otrzymały dziś wiele zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców.
- „Na numer alarmowy dzwonili mieszkańcy, informując o incydencie w niedalekiej okolicy, jednak nie byli w stanie określić, co dokładnie się wydarzyło”
- powiedział.
Sprawę wyjaśniła rzeczniczka prasowa Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych mjr Ewa Złotnicka, która przekazała PAP, że w rejonie Południowego Bałtyku realizowane były loty operacyjne wojskowych samolotów.
- „Nie mogę podać konkretnych danych i szczegółów dotyczących tego, jaki to był typ statków powietrznych, ze względu na bezpieczeństwo wykonywanych operacji”
- zastrzegła.
Przyznała, że działania miały związek z aktywnością rosyjskiego lotnictwa w rejonie Morza Bałtyckiego.
- „To jest coś, co się nam niestety co jakiś czas zdarza, kiedy mamy lotnictwo rosyjskie operujące w pobliżu naszej, czy też NATO-wskiej przestrzeni powietrznej. Natomiast chciałabym zaznaczyć, że nie doszło do żadnego naruszenia naszej przestrzeni powietrznej”
- zaznaczyła.
