Ałfiorow udzielił wywiadu dla portalu Ukraińska Prawda, w którym mówił o relacjach polsko-ukraińskich.

- „Tragedia wołyńska jest jednym z mitów państwowych Polski. Nie mitem, nie legendą, ale jednym z kluczowych elementów wielkiej narracji polskiej. Postrzegają ją nie w liczbach, ale w emocjach”

- przekonywał.

Stwierdził, że „dla większości Ukraińców to tylko lokalny epizod historii, bo to było tylko na Wołyniu”.

- „A Polacy, którzy później wyjechali, osiedlili się w całej Polsce”

- zauważył.

Zarzucił przy tym Polakom „demonizowanie Stepana Bandery”.

- „Nie jest sztuką walczyć z martwymi. W tamtych czasach zabijano cywilów z różnych powodów. (Polacy – PAP) Szukają rozkazów dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii, UPA, Romana) Szuchewycza. Nie było ich. Demonizują (przywódcę ukraińskich nacjonalistów Stepana) Banderę. Można demonizować, ale trzeba zostawić narodowe historie państwom, w których one się tworzą”

- mówił.

Zapewniał przy tym, że Ukraińcy „zachowali się przyzwoicie, udzielając zgody” na prowadzenie ekshumacji.