Wieczorem 3 kwietnia 2025 roku rosyjskie siły przeprowadziły atak dronów na Charków, drugie co do wielkości miasto Ukrainy. W wyniku uderzenia w dzielnicy Nowobawarskiej doszło do pożarów w budynkach mieszkalnych, w tym w bloku mieszkalnym i domu jednorodzinnym. Według informacji podanych przez lokalne władze, zginęły co najmniej cztery osoby, a 35 zostało rannych, w tym jedno dziecko.
W nocy z 3 na 4 kwietnia ukraińskie siły zbrojne w odwecie przeprowadziły zmasowany atak dronów na terytorium Rosji. Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało o zestrzeleniu 107 ukraińskich dronów nad dziesięcioma regionami, w tym nad obwodami kurskim, orłowskim, lipieckim, kałuskim, rostowskim, tambowskim, briańskim, tulskim, woroneskim oraz nad Morzem Azowskim. Gubernator obwodu orłowskiego, Andriej Kłyczkow, określił ten atak jako jeden z najbardziej masowych, z jakimi region miał do czynienia.
Wzajemne ataki dronów doprowadziły do wzrostu napięć na arenie międzynarodowej. Władze Wielkiej Brytanii i Francji oskarżyły prezydenta Rosji, Władimira Putina, o opóźnianie wysiłków na rzecz zawieszenia broni w Ukrainie. Stany Zjednoczone zaproponowały 30-dniowe zawieszenie broni, które zostało odrzucone przez Rosję. Rosja przygotowuje się również do nowej ofensywy lądowej, mającej na celu wzmocnienie jej pozycji negocjacyjnej, zwiększając liczbę żołnierzy na terenach okupowanych Ukrainy.