Część polskiego środowiska artystycznego bardzo angażuje się we wsparcie opozycji w kampanii wyborczej. Granicę przyzwoitości przekroczył jednak wokalista formacji Big Cyc Krzysztof Skiba, który w czasie jednego z występów postanowił podzielić się swoimi marzeniami.
- „Zapowiadałem Krzysztofa Krawczyka - Krzysztof Krawczyk nie żyje. Zapowiadałem Jerzego Połomskiego - Jerzy Połomski nie żyje. Zapowiadałem Zbigniewa Wodeckiego - Zbigniew Wodecki nie żyje. Marzę o tym, by zapowiedzieć Jarosława Kaczyńskiego”
- powiedział muzyk przy ogromnej radości publiczności.
Dno dna. I nie wiadomo co gorsze: czy to bydle na scenie czy ten spazm radości z publiki 🤬🤦♂️pic.twitter.com/OsQIqz0I6b
— Mateusz Magdziarz (@matt_magdziarz) September 30, 2023
Tak, to właśnie środowisko, które na co dzień „walczy z mową nienawiści”. Najwyraźniej w Polsce ma się dobrze maksyma francuskich rewolucjonistów: „Liberté, Égalité, Fraternité, ou la Mort”.