W prokuraturze wciąż działa powołany przez Adama Bodnara zespół zajmujący się ściganiem żołnierzy i funkcjonariuszy Straży Granicznej, pełniących służbę na granicy z Białorusią. Do wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza w czasie dzisiejszej odprawy zwrócił się w tej sprawie prezydent.
- „Muszę zapytać pana ministra obrony narodowej: kiedy wreszcie zlikwidowany zostanie zespół prokuratorów powołany w istocie do ścigania obrońców polskich granic?”
- pytał.
- „Dlaczego, mimo wydanego zgodnie z prawem przez zastępcę Prokuratora Generalnego do spraw wojskowych polecenia wycofania wniosku o warunkowe umorzenie postępowania prowadzonego wobec niewinnego oficera Wojska Polskiego, polecenie to nie zostało wykonane i prokuratura chce stwierdzenia jego winy?”
- dodał.
Karol Nawrocki podkreślił, że „nie ma i nigdy nie będzie jego zgody na takie traktowanie obrońców granic i polskich żołnierzy”.
- „Na ściganie polskich żołnierzy za to, że chronią Polki i Polaków. Chciałbym, żeby ta deklaracja wybrzmiała dzisiaj, drodzy państwo, publicznie”
- powiedział.
- „Szczególnie, że odnotowałem przypadki zatrzymywania żołnierzy za realizację zadań operacyjnych oraz ścigania przez prokuraturę za prawidłowe wykonywanie powierzonych misji”
- podkreślił.
Prezydent oświadczył, że „nie będzie w żaden sposób tolerował nielegalnych działań prokuratorów wobec żołnierzy Wojska Polskiego”.
- „Dotychczasowe mechanizmy ochronne i pomocowe uważam za niewystarczające i oczekuję pilnych działań ze strony pana ministra, ze strony polskiego rządu, tak, by zapewnić bezpieczeństwo prawne żołnierzom i ich rodzinom”
- zaapelował.
