Chodzi o zaproponowaną  przez Donalda Trumpa Radę Pokoju dla Gazy. Prezydent USA zaprosił do udziału w niej także Emmanuela Macrona. Wiemy już, że członkostwo ma być związane z koniecznością wpłaty co najmniej 1 miliarda dolarów. Macron według doniesień Bloomberga, który powołuje się na źródła w Pałacu Elizejskim nie zamierza przyjmować zaproszenia. Prezydent Francji ma być zdania, że Rada wykracza poza Gazę, co budzi jego poważne obawy. Do utworzenia Rady miałoby dojść już w najbliższy czwartek.

W rozmowie z dziennikarzami Donald Trump został zapytany o jego stanowisko wobec rzekomej odmowy Macrona. Prezydent USA skwitował:

„Czy on to powiedział? Cóż, nikt go nie chce, bo wkrótce odejdzie z urzędu”.

Na tym jednak nie koniec – Trump stwierdził też, że w takim wypadku nałoży on 200 proc. cła na francuskie wina i szampany, a wtedy Macron zdecyduje się na dołączenie do Rady Pokoju.