16.12.17, 08:45źr. Twitter

Paweł Zdun dla Frondy: PiS nie chce wziąć władzy w samorządach

Luiza Dołęgowska, fronda.pl: Czy zmiany w ustawie Kodeks wyborczy idą w dobrym kierunku i czy jest szansa na to, że kolejne wybory będą przeprowadzone uczciwie?

Paweł Zdun, Przewodniczący Krajowej Rady Koordynatorów Ruchu Kontroli Wyborów:  Z ubolewaniem muszę stwierdzić, że pomimo ogólnie korzystnego kierunku obecnie procedowanej  ustawy nowelizującej Kodeks Wyborczy - kierunek autopoprawek składanych przez wnioskodawców jest taki, że pojawiają się poważne zagrożenia dla najbliższych wyborów.

Co jest najważniejsze wśród tych zagrożeń?

Uczestniczyłem w obradach Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw z zakresu prawa wyborczego, sprawa dotyczyła zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych (NPW).

Fatalnie się stało, że komisja, czyli większość PiS przyjęła nagle, przed drugim czytaniem wiele autopoprawek, które ''wycofują'' projekt w stronę uwzględnienia dużej części postulatów Państwowej Komisji Wyborczej. Tymczasem my, jako Ruch Kontroli Wyborów zwracamy uwagę na to, że omnipotencja sędziów, a zwłaszcza obecnego składu PKW jest ogromnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa wyborów. Nasz najważniejszy postulat to wykreślenie karencji dla obecnego składu PKW na po wyborach w 2019 roku, ponieważ uważamy, że Państwową Komisję Wyborczą trzeba zmienić jak najszybciej.

Czyli przed wyborami?

Przed wyborami, teraz, zaraz. Po pierwsze:  to oni będą organizowali wybory aż do 2019 r. włącznie, to oni będą wybierali nowego szefa Krajowego Biura Wyborczego, a to, co robiła zarówno Państwowa Komisja Wyborcza i Krajowe Biuro Wyborcze to wszyscy Polacy, którzy obserwowali wybory samorządowe w 2014 roku, dobrze wiedzą. Nową PKW po skandalu jesiennych wyborów 2014 r. powołał w grudniu 2014 r. ówczesny prezydent Komorowski, a skład Krajowego Biura Wyborczego do dziś nie został zmieniony! Nawet mimo Rapotu NIK z marca 2015 r. (zob. LINK) http://ruchkontroliwyborow.pl/raport-nik-beata-tokaj-i-marian-dziegielewski-z-obecnej-kbw-odpowiadaja-za-skandal-podczas-wyborow-samorzadowych-w-2014r/).

To jest po prostu jeden wielki skandal. Oni się oczywiście bronią mówiąc, że „nie ma mowy o żadnych fałszerstwach, bo przecież sądy tak stwierdziły…''.  A co można powiedzieć o sądach? To są w dużej części ''sowieckie sądy'', powiązane w wielorakie układy . Mówi się o dzikiej kaście, czy o tak zwanej nadzwyczajnej kaście, co znajduje potwierdzenie chociażby na odcinku wyborczym. Oni zwyczajnie odrzucają protesty a potem mówią, że żadnych fałszerstw nie było i stwierdzają „przecież sądy powiedziały, że nie ma fałszerstw i nieprawidłowości''.

Po pierwsze - Komisja poszła w tym kierunku, by nie uwzględnić naszego postulatu, aby PKW jak najszybciej rozwiązać. Po drugie - uwzględniają wiele poprawek PKW, która z góry stwierdziła, że będzie sabotować wybory, ogłosiła po prostu sabotaż wyborów.

Skąd zatem te autopoprawki? Dlaczego nagle taka zmiana frontu i co się mogło stać?

Krążą różne plotki, ale nie dawajmy im wiary.

My, czyli Ruch Kontroli Wyborów od pierwszego do ostatniego dnia prac Nadzwyczajnej Komisji sejmowej, pomiędzy pierwszym a drugim czytaniem  podkreślaliśmy różne rzeczy. Wielu elementów brakuje w tym projekcie, ale przede wszystkim nie ma tam konieczności rozwiązania Państwowej Komisji Wyborczej i jej całkowitej, demokratycznej zmiany.

Zostało to zresztą opisane bardzo ciekawie, choć niewystarczająco w tym projekcie ustawy, że jest pewna demokratyzacja w komisjach okręgowych i pewna ograniczona, ale jednak demokratyzacja PKW. Sejm ma wybierać większość członków PKW, a nie tylko trzy ciała sądowe. To jest bardzo dobry kierunek i choć może niewystarczająco daleko szły te zmiany, ale były one dobre. Teraz jednak wnioskodawcy się wycofują.

Państwowa Komisja Wyborcza ciągle zgłasza wiele uwag, że tego czy tamtego nie da się zrobić. Teraz komisja sejmowa cofa się pod naporem PKW. Czyżby się przestraszyli, że nie będzie miał kto organizować wyborów? Uważam, że wybory organizowane przez obecną PKW i obecne Krajowe Biuro Wyborcze nie będą wyborami uczciwymi, przejrzystymi i naprawdę demokratycznymi. Po prostu w to nie wierzę.

Czy władze samorządowe, które na dziś obsadzone są głównie przez PO i PSL, będą nadal odpowiadać za organizację i przebieg wyborów?

Nie wiem, w którą stronę będą szły poprawki w projekcie ustawy, skoro PiS się wycofuje w tych ważnych sprawach. Obawiam się, że tu też mogą ustąpić. Przez cały czas, od pierwszego dnia trwał napór totalitarnej opozycji, żeby „pozostawić tak jak było”, że „tak jak było, było dobrze, jak wójt organizował było dobrze”.

Żeby ''było tak jak było'' we wszystkim?

Gdy z galerii sejmowej słuchałem wystąpienia pani przewodniczącej Komisji Nadzwyczajnej, pani poseł – sprawozdawcy Anny Milczanowskiej, a później całej debaty, to byłem przerażony. Zastanawiałem się, co skłoniło komisję sejmową, ten główny skład Prawa i Sprawiedliwości w komisji, żeby się wycofywać z wielu zmian...  Dla mnie ten obraz wyborów, jaki widzę w tej chwili, z obecnym kształtem ustawy i po ostatnich zmianach jest taki, że to są wybory prawie na pewno przegrane dla Prawa i Sprawiedliwości. Wczoraj jeszcze się ukazał sondaż, rzekomo rewelacyjny, pokazujący poparcie dla PiS na poziomie 50%, co mnie upewniło, że te „szatany” mają taki cel, żeby PiS wypchnąć całkowicie z samorządów.

Jeśli Prawo i Sprawiedliwość nie chce wziąć władzy w samorządach, to ja rozumiem, to jest ich decyzja. Jednak muszę powiedzieć tak: panowie i panie z Prawa i Sprawiedliwości, nie róbcie tego Polsce! Jeśli wy chcecie zrezygnować, to zrezygnujcie w takim momencie, kiedy inna siła prawicowa będzie w stanie podjąć to wyzwanie. W tej chwili oddajecie całe pole PSL’owi, przepraszam, ZSL’owi i PO.

Ostateczne zmiany, jakie Komisja wniosła do projektu ustawy m.in. pod wpływem zgłaszanych przez Ruch Kontroli Wyborów uwag na Komisji:

  • wprowadzenie obowiązku złożenia dwóch podpisów (w tym Przewodniczącego) członków OKW przy odmowie złożenia podpisu przez wyborcę na liście wyborców przy odbieraniu karty wyborczej. Jest to zmiana minimalna, sugerowaliśmy by wyborca odmawiający podpisu nie otrzymywał karty wyborczej.
  • zmniejszenie liczebności komisji do łącznie (komisja ds. głosowania i ds. liczenia) 10 (z 18) Jest to niezbędna zmiana ze względów praktycznych, chociaż postulatem Ruchu Kontroli Wyborów (zob. Koncepcja systemu wyborczego RKW) jest publiczne liczenie w komisjach okręgowych.
  • ścisłe zdefiniowanie okresu przechowywania dokumentów wyborczych – „2 lata”, a nie jak w projekcie „DO 2 lat”. Jest to poprawa, chociaż tylko częściowa. RKW sugerował, by zapisany był okres do 5 lat, ale skreślenie „do” już jest cenne.
  • lepszy sposób powoływania Szefa KBW. Ta zmiana nie była wprost naszym postulatem, ale skoro wnioskodawca zamierza pozostawić obecną PKW w niezmienionym składzie, to dobrym rozwiązaniem (uwzględniającym naszą nieufność wobec obecnego składu PKW i KBW) jest przekazanie w ręce MSWiA decyzji co do wyboru Szefa KBW. Im mniej władzy w rękach obecnego składu PKW, tym dla Polski lepiej.

Komisja sejmowa nie uwzględniła znacznej większości naszych najważniejszych postulatów - m.in. następujących:

  • Głównym postulatem Ruchu Kontroli Wyborów jest, by skład PKW wymienić jak najszybciej, nie pozwolić, by obecna PKW mogła przygotowywać i organizować wybory, i nie należy tego odkładać  – jak w projekcie i uchwalonej Ustawie –  na okres po wyborach w 2019 r. Niestety, ani projekt wyjściowy, ani ostateczny tekst uchwalonej Ustawy nie zmienił tego, że PKW pozostaje w niezmienionym składzie aż do wyborów parlamentarnych w 2019 r.
  • Drugim, bardzo ważnym postulatem jest wprowadzenie Centralnego Rejestru Wyborców dostępnego on-line w OKW i aktualizowanego na bieżąco podczas wyborów.
  • Kolejnym jest kodyfikacja katalogu przestępstw wyborczych z surową ich penalizacją oraz wprowadzenie Centralnego Rejestru naruszeń prawa i procedur wyborczych, przestępstw i przestępców wyborczych. Przestępstwa przeciwko wyborom powinny być traktowane z całą powagą jak przestępstwa przeciwko Państwu!
  • Ważnym jest także postulat wprowadzenia zakazu pełnienia funkcji członków PKW, Szefa i pracowników KBW, komisarzy wyborczych, Korpusu Urzędników Wyborczych dla funkcjonariuszy i współpracowników tajnych komunistycznych służb wojskowych i cywilnych. Traktuję to jako postulat minimum, bo w Koncepcji systemu wyborczego RKW sugerowaliśmy, że nie tylko urzędnicy organizujący wybory, ale nawet członkowie OKW muszą być osobami godnymi zaufania, tj. poza brakiem przeszłości kryminalnej, także spełniać zarówno powyższy postulat braku przeszłości agenturalnej, ale nawet braku przeszłości czynnego uczestniczenia w systemie komunistycznego zniewolenia poprzez pełnienie jakichkolwiek funkcji w b. PZPR, ZSL i SD (od sekretarza zakładowego, gminnego poczynając).
  • Wprowadzenie do procesu wyborczego jedynie takich kart wyborczych, które są zabezpieczonymi drukami ścisłego zarachowania
  • Rozpatrywanie protestów wyborczych przez jeden sąd rozpatrujący całokształt spraw wyborczych, np. Sąd Najwyższy
  • Wprowadzenie obowiązku przedstawiania przez wyborców przy odbieraniu karty wyborczej ważnego dowodu tożsamości z PESEL-em
  • Wprowadzenie wymogu natychmiastowej publikacji w internecie skanów papierowych wersji protokołów i cząstkowych wyników wyborów ze wszystkich komisji obwodowych
  • Wprowadzenie urn półprzezroczystych.
  • Zakaz stosowania kart do głosowania w formie książeczek. Karta do głosowania jednostonicowa.