Prezydent Warszawy spotkał się z mieszkańcami Ostrowca Świętokrzyskiego, których przekonywał, że wafel Prince Polo jest „najlepszym możliwym symbolem współpracy pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi”.

- „Z prezydentem Trumpem trzeba rozmawiać po partnersku. Nie tak jak PiS, który jest w stanie wszystko pochwalić, nawet jeżeli te decyzje kłócą się z naszym interesem narodowym, tylko po partnersku: prezydencie Trump, jesteśmy gotowi do współpracy, mamy mega mocne karty, jedzmy razem Prince Polo”

- mówił.

- „Prince Polo. Trzeba przedstawiać? Nie trzeba. Olza Cieszyn. Jeżeli pojedziecie do Islandii, wszyscy zajadają się tam Prince Polo. Dzisiaj w polskie miejsca pracy Amerykanie zainwestowali, w związku z tym można jasno mówić do prezydenta Trumpa: panie prezydencie, pan mówi o Grenlandii, a jak relacje z Islandią? Tam się je Prince Polo. Najlepszy możliwy symbol współpracy pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi”

- dodał.

Absurdalne wystąpienie kandydata KO skomentował za pośrednictwem mediów społecznościowych poseł PiS Sebastian Kaleta.

- „Trzaskowski wchodzi w tryb Komorowskiego. W ramach negocjacji z Prezydentem Trumpem chciałby przekonać go wspólnym zjedzeniem wafelka Prince Polo”.

- napisał.

- „A ja myślę, że atutem w rozmowach z Amerykanami są kontrakty zbrojeniowe, atom, CPK”

- dodał.