W ocenie Najwyższej Izby Kontroli, minister Paulina Hennig-Kloska „udzieliła tej dotacji celowej, mimo że przed zawarciem umowy nie zostały określone zasady wykorzystania busów oraz nie opracowano programu edukacyjnego, do którego realizacji miały one służyć”, wobec czego nie przeprowadzono rzetelnej weryfikacji przygotowania beneficjenta do realizacji zadania, na potrzeby którego przyznano środki z rezerwy celowej.
Sam resort ze stanowiskiem NIK się nie zgadza.
- „Nie można zgodzić się z tezą, że nie istniały zasady wydatkowania tych środków – były one przeznaczone na ściśle określony cel w związku z programem edukacyjnym przygotowywanym przez Tatrzański Park Narodowy. Środki publiczne – także te z rezerw celowych – są w Ministerstwie Klimatu i Środowiska uruchamiane zgodnie z obowiązującym prawem i zasadami finansów publicznych”
- zapewniają służby prasowe MKiŚ.
