Poseł Alternatywy dla Niemiec Kay Gottschalk kolejny raz podniósł wczoraj absurdalne roszczenia wobec Polski. Niemiecki polityk oskarżył nasz kraj o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream i domaga się w związku z tym 1,3 bln euro odszkodowania. W ten sposób odpowiedział na wpis europosła PiS Dominika Tarczyńskiego, który komentując przegłosowanie przez PE wniosku ws. skierowania umowy z krajami Mercosur do TSUE zauważył, że „Niemcy dostali dziś w twarz od republikańskich sił”.

Od niemieckiego posła jeszcze bardziej w kierunku absurdu udał się jednak rzecznik polskiego rządu, który próbuje łączyć Gottschalka z Prawem i Sprawiedliwością.

- „Europoseł AfD, partii sprzyjającej PiS i Konfederacji zapowiada, że jego pierwszym zadaniem jako ministra finansów Niemiec będzie żądanie od Polski 1,3 biliona euro za rzekomy współudział w sabotażu Nord Stream. Jak tam prawa strona?”

- napisał na X.com.

Minister Szłapka pominął przy tym oczywiście kontekst wpisu niemieckiego posła. Na jego manipulację zareagował poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk.

- „Stary, możesz zabrać się w końcu za pracę dla Polski i Poznania, a nie nieustannie serwować karmę dla ubogich intelektualnie? Już ten wpis o braku podpisów pod wnioskiem w PE był skierowany wyłącznie do nierozgarniętych, a teraz polityczne lewarowanie się idiotycznymi wpisami ludzi z AFD tylko umacnia Cię na pozycji lidera sekty kretynów”

- zaapelował do rzecznika rządu.