Zasługi Tuska, które poskutkowały przyznaniem mu nagrody to refundacja in vitro oraz poparcie udzielone związkom partnerskim.
- Dzisiaj rozmawialiśmy o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Pojawiły się trudne tematy związane z migracją. Chciałabym, żeby podziękował pan dziewczynom, które chodzą do lasu z 40-kilogramowymi plecakami, żeby ratować życie ludzi, których ten kraj i ten rząd skazuje na śmierć, nie pozwalając im pomagać. Każdy człowiek jest legalny. Wsparcie jest potrzebne, przychodzi zima, ludzi jest dużo, a będzie ich coraz więcej - powiedziała do Tuska obecna na wydarzeniu Janina Ochojska.
Ochojska w ubiegłym roku wsławiła się wieloma absurdalnymi wypowiedziami na temat kryzysu granicznego rozpętanego przez Łukaszenkę. Mówiła między innymi, że ludzie nielegalnie przechodzą granicę, bo po to ta granica jest.
- Dobitnie i szczerze powiem: jednym z największych łajdactw, jakie zdarzyły się w Polsce była przemyślana operacja, która miała na celu postawienie znaku równania pomiędzy skutecznym egzekwowaniem prawa czy pilnowania granicy, a bezlitosnym traktowaniem tych ludzi, którzy potrzebują pomocy, aby przeżyć - odpowiedział pokrętnie Tusk.
- To co się stało później, kiedy przyjmowano ukraińskie kobiety i dzieci, pokazuje że nie wszystko udało się zepsuć w umysłach Polek i Polaków. To największe kłamstwo ostatnich lat: państwo, aby pilnować swojej granicy musi być okrutne, bezwzględne i kompletnie wyzbyte humanitarnych zasad. Nikt nie może w Polsce umierać z chłodu czy wyziębienia w krzakach niezależnie od koloru skóry. To musi się definitywnie skończyć - dodał.
Ten sam Tusk w ubiegłym roku powtarzał z kolei, że granica państwowa musi być chroniona, a kto tego nie rozumie, ten nie ma pojęcia o zarządzaniu państwem.